Parathormon pisze:Zbyt duże wydzielanie dopaminy to stan schizofreniczny. No i wtedy do psychola lecisz i znowu neuroleptyki, ehhh
Także ta dopamina została podniesiona sztucznie. Niedługo po podaniu rysperydonu zacząłem zdawać sobie sprawę, że to była psychoza. Na chwilę obecną wszystko jest ok. Wierzę, że jak odłożę leki, to wrócę do normalnego stanu. Tego samego zdania jest moja lekarka.
Po 2mg rysperydonu byłem jak zombie: non stop sen i otępienie. Zszedłem do 1mg i mogę normalnie funkcjonować, chociaż ciężko jest mi rano wstać z łóżka. Muszę to zrobić od razu, bo jak chcę trochę poleżeć, to dalej zasypiam.
Także o specyfiki na obniżenie dopaminy pytałem tak zapobiegawczo "w razie czego".
Wiem np., ze seks bardzo podwyższa dopaminę, ale po orgaźmie bardzo mocno wydziela się prolaktyna, która obniża dopaminę. Prolaktyna na wysokim poziomie utrzymuje się nawet 2 tygodnie.
Ja po prostu nie zdawałem sobie z tego sprawy. Dopiero po nauroleptykach, a więc kilku miesiącach od "początku psychozy" wróciło mi trzeźwe spojrzenie na wszystko. Jest też dokładnie tak jak piszesz: nie miałem krytycyzmu do rzeczywistości, którą odbierałem, nie pomyślałem nawet, że to mogą być urojenia lub omamy.
Co więcej, po pewnym czasie w psychozie zacząłem sobie nawet układać pewną całość: dlaczego ludzie obgadują akurat mnie, dlaczego chcą mnie dopaść, wkręciłem sobie na to wszystko wytłumaczenie i już na maxa zanurzyłem się w psychozę, chociaż znajomi tłumaczyli mi, że moje teorie są niemożliwe.
Wiem, że neuroleptyki działają na dopaminę, a po ich zażyciu wszystko wróciło do normy, dlatego zakładam, że za moją psychozę odpowiedzialna była właśnie dopamina. Nie wiem na ile jest to trafne założenie. Zakładam też, że ktoś po prostu mógł podać mi jakieś psychodeliki, wsypać do drinka w klubie itp. Ja sam świadomie na pewno nie brałem żadnych.
Acha,czytałem gdzieś albo usłyszałem od lekarza, że psychoza po marihuanie może utrzymywać się nawet kilka miesięcy. Lekarz powiedział mi, że na jego oddziale w psychiatryku jest mnóstwo osób, które wylądowały tam po narkotykach.
Z własnych obserwacji po boosterach testosteronu wyraźnie ograniczenie zahamowań, motywację do działania, protowarzyskie zachowanie aczkolwiek z ujemną empatią (innych traktuje się niżej od siebie m.in. w skutek wzrostu samooceny), poprawę nastroju na pewnej płaszczyźnie, zwierzęce libido, brak czułości.
Niestety testosteron (głównie wolny) nasila agresję, narcyzm, daje nienaturalną i toksyczną pewność siebie, strasznie nasila problemy skorne (glownie dzieki przemianie do DHT - lojotok, tradzik, wypadanie wlosow, szybciej pojawiajacy sie zarost typu meskiego)
Podbicie dopaminy środkami takimi jak acetylo-l-karnityna jest rowniez dosc skuteczne a jednocze pozbawione tych skutkow ubocznych.
"Z własnych obserwacji po boosterach testosteronu" - A wiesz o tym, że żaden 'booster T' defacto nie podwyższa poziomu T1? Odpowiem za ciebie: oczywiście że nie wiesz, bo pewnie nie robiłeś badań, a reszta to autosugestia...
"Niestety testosteron (głównie wolny) nasila agresję, narcyzm, daje nienaturalną i toksyczną pewność siebie, strasznie nasila problemy skorne (glownie dzieki przemianie do DHT - lojotok, tradzik, wypadanie wlosow, szybciej pojawiajacy sie zarost typu meskiego)"
Nie zawsze; poza tym zmiany skórne to efekt estrogenów, natomiast owłsienie to sprawka samego testosteronu. DHT odpowiada za przerost prostaty, wypadanie włosów na głowie i przewapnienie organizmu.
"Podbicie dopaminy środkami takimi jak acetylo-l-karnityna jest rowniez dosc skuteczne a jednocze pozbawione tych skutkow ubocznych."
Proszę o linki, że ALC może podbić poziom dopaminy w OUN.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
