Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 34 • Strona 2 z 4
  • 853 / 57 / 0
SmerfGargamel pisze:
Mam dwa pytania:

1. Parę dni temu wlecieli osobie z osiedla na mieszkanie pod zarzutem wprowadzenia do obrotu kilkuset gram zioła (200-300). Przy nim nic nie znaleźli. Podobno wysypał go ktoś. Czy jako dowód w sprawie (skazujący) może być zeznanie kogoś, komu np. powiedział, że tyle zrzucił? Czy mogą to być rozmowy telefoniczne? W przypadku, gdzie przy nim nic nie zabezpieczyli, a będzie na bank miał zawiasy.
To jest kwestia złożona - wiadomo że zeznanie jest dowodem, natomiast ciężko przypuszczać by samo zeznanie jednej osoby(która jak rozumiem sypie by dostać mniejszą karę) było wystarczającym dowodem dla sądu.
Też trzeba pamiętać że policja może kręcić, mieć jakiegoś lewego świadka, po to tylko by zdobyć nakaz w nadziei że znajdą coś itp.
To też zależy czy chodzi o treść rozmów czy same billingi bo przecież billigi są tylko dowodem że ktoś z kimś się kontaktował - więc nie wiem dlaczego zakładasz 'że na bank będzie miał zawiasy'
Dostał w ogóle areszt?

ps bo nie doczytałem - nie jest żadnym dowodem procesowym to że ktoś komuś coś powiedział
Jak ja ci powiem że zabiłem x a ty pójdziesz na policję, to samo twoje zeznanie , nie wystarczy żeby mnie skazać;). Natomiast jest to informacja, która umożliwi policji zajęcie się mną - włącznie z kilkuletnim aresztem(były takie przypadki)
SmerfGargamel pisze:
Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.
Że co?...
  • 37 / / 0
Aresztu nie dostał. Bo za co ma dostać? Przecież w takich sprawach poniżej pół kg, gdzie jeszcze nic nie znaleziono, nie był hurtownikiem rzadko idzie się na areszt.
Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.


Że co?...
Tak mi kiedyś ktoś mówił...
Uwaga! Użytkownik SmerfGargamel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 853 / 57 / 0
SmerfGargamel pisze:
Aresztu nie dostał. Bo za co ma dostać? Przecież w takich sprawach poniżej pół kg, gdzie jeszcze nic nie znaleziono, nie był hurtownikiem rzadko idzie się na areszt.
Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.


Że co?...
Tak mi kiedyś ktoś mówił...
Ale rozumiem że się nie przyznał?. Bo jeśli się nie przyznał i nie dostał aresztu to oznacza że nic na niego nie mają - gdyby mieli to pewnie by dostał 'z obawy o matactwo'
Jeśli się przyznał to zdecydowanie powinien zmienić zawód;)

A co do nagrywania - nie ma żadnego nagrywania - są jedynie 'nagrywane' logi czyli dajmy na to
o tej godzinie , ten i ten numer(w tym i tym miejscu) ,łączył się z tym i tym numerem(w tym i tym miejscu) - jest czas rozmowy i wsjo.

Nagrywać rozmowy może tylko policja
A propos nagrywania, przypomniała mi się taka historia znajomej - Lata temu u niej w miasteczku, chyba wszystkim się nudziło bo zrobili wielką akcje. Wpadł 'wielki' diler tej zbrodniczej marihuany i kilkudziesięciu klientów - w tym i nauczyciele, ludzie z urzędu itp;)

Generalnie jak w USA;) - mieli nagrania rozmów, zdjęcia transakcji - więc wszyscy musieli się przyznać.
Co ciekawe zdecydowana większość poddała się dobrowolnie karze(zawiasy) a niedobitki(w tym znajoma) nie dały się ,no i oczywiście skończy ło się jedynie na jakiejś niewielkiej grzywnie.

Co najlepsze to ci z wyrokami potem w zasadzie mieli pretensje do tych co grzywny dostali...że jak to że oni nie wiedzieli.
Normalnie parodia :-D
  • 37 / / 0
No właśnie, że przyznał się :-/ chuj go wie po co. Przy nim nic nie znaleźli. To nawet nie był "diller", wziął co jakiś czas cośi rzucił.

Ale to jego problem.
Uwaga! Użytkownik SmerfGargamel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 37 / / 0
Tak przy okazji zapytam osób z doświadczeniem. Normalne jest to, że podczas przesłuchania pies mówi zatrzymanemu, że wiedzą o tej osobie i o tej, że coś ta działa/ma coś w tym stylu? Dla mnie to podejrzane, a właśnie z tego co słyszałem od ludzi, to właśnie tak mu mówiły psy. Wymienili jedną, czy parę osób.
Uwaga! Użytkownik SmerfGargamel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / / 0
Oczywiście, że normalne. Tak naprawdę psy na przesłuchaniu mogą mówić Ci co chcą, podkręcać śrubę, podpuszczać, a nawet straszyć. Oczywiście nie jest to do końca legalne, ale baaardzo często stosowane. Przecież nikt się o tym nie dowie. A jak chcesz iść na wojnę z psem to i tak przegrasz.
  • 37 / / 0
No tak, tylko jaki to ma sens. Pies mówi osobie przesłuchiwanej, że ten i ten rzuca (a przesłuchiwany zna go), przecież wiadome jest to, że powie mu o tym, że psy mają go pod lupą. Więc jaki sens ma takie działanie policji? Z jednej strony jeżeli trafiłby się jakiś w porządku policjant to może daje mu sygnał, że o nim wiedzą ale ma jeszcze czas się wycofać. Różnie bywa wżyciu, jest więcej psów niż normalnych policjantów.
Uwaga! Użytkownik SmerfGargamel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1079 / 126 / 3
Policja tak go wpuszcza w maliny jak informacja o handlu osoby X dotyczy oskarżonego tak że X miał interesy z oskarżonym to po prostu chodzi o to żeby wzbudzić niepokój oskarżonego "o kurwa może mnie wjebać co ja kurwa zrobię".
Oczywiście nie jest to do końca legalne, ale baaardzo często stosowane.
A co w tym nielegalnego?

Odnośnie telefonów:
Polecam bezpłatne startery rozmaitych sieci+ 2 telefon kilka połączeń i starter leci do śmieci. Nawet jak skojarza numery IMEA z numerami tel to chuj im to daje.
  • 37 / / 0
Jeszcze odnośnie telefonu - nasuwa mi się na myśl stosowanie dwóch telefonów, w tym jednego z często wymienianym numerem / ogólnie tydzień zmiana karty i co tydzień dla zwiększenia nieco bezpieczeństwa zmiana operatora na przemian. Na jeden numer niech dzwonią, ale tylko sygnały, a oddzwaniasz z innego (zastrzeżonego) numeru i ten numer powinno się zmieniać co ten tydzień.

Duże prawdopodobieństwo, że unikniesz wielu nie przyjemności, które potem wychodzą jak przedstawiają bilingi.
Uwaga! Użytkownik SmerfGargamel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 261 / 2 / 0
Z tego co wiem to zmiana numerów nic nie da, bo telefon będzie się logować cały czas z tym samym IMEI. Słyszałem też że jeśli dwa telefony logują się w tym samym czasie z taką samą mocą do tych samych BTS'ów + przemieszczają się razem to istnieje szansa ich skojarzenia.

Tak czy inaczej warto kombinować bo nie w każdej sprawie będą aż tak głęboko kopać.
ODPOWIEDZ
Posty: 34 • Strona 2 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.