Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
bambo_smoker pisze:4g suszonych łysic pozwoliły mi przeżyć swoją śmierć i ponowne narodziny. przeżyłem matryce okołoporodowe opisane w pracach S. Grofa. Na początku czułem totalne pomieszanie, miałem wrażenie że całe moje życie to iluzja albo że ockne sie z grzybowej fazy po kilku latach w szpitalnym łóżku. Opierałem sie temu i walczyłem, traciłem kontakt z rzeczywistością. Widziałem i przeżywałem rzeczy tak po***ane że trudno mi określić ich pochodzenie i sens. W najbardziej depresyjnym momencie po prostu umarłem, moje ego przestało istnieć. Po chwili przecisnąłem sie przez kanał porodowy, wyszedłem na zewnątrz i wpadłem w kosmiczną ekstazę. Wszystkie pozytywne emocje przeżywane jednocześnie, nigdy nie czułem sie lepiej, jutro zdawało sie być tak piękne, pełne nadzei, przygód i możliwości, że leżałem płacząc ze szczęścia, dopóki nie zasnąłem. Bardzo oczyszczające doświadczenie. Takie grube tripy tylko i wyłącznie w spokojnym miejscu, z TRZEŹWYM i kumatym opiekunem/szamanem :finger:
Dzis mija dokladnie 20 lat od tego wydarzenia.
widzialem plonace niebo.
czas sie cofal
idac do przodu szedlem do tylu
ocean wylewal sie z telewizora
swiat w pewnym momencie przestal istniec - trwalo to ulamek sekundy, ale w tamtym momencie istniala tylko moja mysl, wszystko inne odeszlo w niebyt
woda smakowala jak cos najlepszego na swiecie
widzialem przyszlosc
Podobne efekty osiagnalem tylko raz - po 400ug 1P-LSD i spaleniu jointa na peaku. Badzcie ostrozni dzieci.
07 listopada 201269plateau pisze: Też kiedyś po 5g miałem uczucie że wiem wszystko. Odkryłem wtedy czemu jestem podwójnie genialny. Po pierwsze temu, że cały świat się dzieje w mojej głowie, więc wszystkie newtony i ajnsztajny, to tak na prawdę ja, więc jestem GENIUSZEM. A po drugie - jestem genialny, bo odkryłem czemu jestem genialny![]()
Ja najmocniejsze co przezylem po grzybach to taki nie najmocniejszy 4 poziom. Lezałem trzy godziny słuchajac muzyki i zamknietymi oczami i płynac swietlistymi tunelami wraz z chwilowymi śmierciami ego. Duza naturalna radość, inna niż kwasowa narkotyczna euforia, duzy spokoj, oggromny komfort. Przy otwartych oczach wizualizacje świetlistych tuneli na suficie, ścianach- ale przy zamknietych mocniej i ciekawiej :) Nastepnym razem 4 suchych lecą, mam nadzieje ze te bedzie si <3
Znajomy przygotował moja dawke grzybów w swoim domu i widocznie przeliczył się jeśli chodzi o moje możliwości na pierwszy raz.
Jak zaczęły się ładować, to już miałam dosyć. Poszłam do sypialni i tylko mnie doglądali, a ja w sumie nie wiedziałam czy żyje czy nie, czy kiedykolwiek żyłam, nie byłam w stanie zlokalizować swoich kończyn. Ba! Nie byłam w stanie sama sobie odpowiedzieć na pytanie czy ja w ogole mam kończyny.
Jak faza zaczęła schodzić to leciały mi łzy bo w ciągu tych kilku godzin przeżyłam wszystko - umierałam rodząc się, byłam w Auschwitz, widziałam przyszłość ;)
Czy powtórzę? Na pewno, ale odpowiednia dawke bo tego co przeżyłam nie życzę nikomu, a tym bardziej samej sobie.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
