Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
- gdzie grzyby nie rosną
- że zamierzamy się wybrać na grzybobranie
- miejsce gdzie można się umówić z kimś na wypad
:)
Że zamierzasz się wybrać na grzybobranie to sobie na fejsbuku status ustaw (ponoć jest tam taka opcja).
W moich oczach jedynie dział na ustawki miałby jakiś sens, chociaż i tak sądzę że takie rzeczy można załatwiać przez pw.
Sorry za offtopic, jak moderacja ma ochotę niech skasuje ten post za 18h, jak już zostanie odczytany przez zainteresowanych.
U mnie jeszcze grzybów nie ma, sezon nie ruszuł jeszcze bo z ciepło. Wczoraj w nocy ze 20 celsjuszów było więc chuj bombki strzelił i choinki nie ma [ale bedzie bedzie]
A tak poważnie to :
1. Pillu jeśli pierdolnie u mnie deszcz to w sobotę jadę za miasto szukać na łąkach to dam ci znać na pewno jak coś będzie.
2. Pierwszą konsumpcję w tym roku mam za sobą, fuckt fucktem były to grzyby sprzed 2 lat znalezione zupełnie przypadkowo, zjadłem ich za mało aby odczuć efekty wizualne, ale samopoczucie na plus +, zrobiłem sobie taki mały przedsmaczek tego co będzie już niedługo :diabolic:
Bakoosiowy pisze:Dział "gdzie grzyby nie rosną" nie ma sensu, bo po prostu nie i chuj
Że zamierzasz się wybrać na grzybobranie to sobie na fejsbuku status ustaw (ponoć jest tam taka opcja).
W moich oczach jedynie dział na ustawki miałby jakiś sens, chociaż i tak sądzę że takie rzeczy można załatwiać przez pw.
Sorry za offtopic, jak moderacja ma ochotę niech skasuje ten post za 18h, jak już zostanie odczytany przez zainteresowanych.
Kasztaniak pisze:APEL DO WSZYSTKICH:
-nie piszcie gdzie grzyby nie rosną
-nie piszcie, że zamierzacie się wybrać na grzybobranie
-nie jęczcie żeby ktoś was zabrał na zbiory
-nie piszcie informacji z żopy wziętych w stylu: kolega babci wujka powiedział, że łysice rosną w lesie
Jakie okolice? Od poniedziałku do weekendu siedzę w beskidach zachodnich i nie powiem, fajnie byłoby w czasie wędrówki po górach, na jakiś szczycie się obeżreć (:
Ila czasu zajął zbiór 150 sztuk i czy zbierałeś sam?
Zbieraliśmy w 2 osoby, w zasadzie to poszło dość marnie bo zbieraliśmy ładnych kilka godzin i dopiero po dłuższym czasie trafiliśmy na miejsce gdzie uzbieraliśmy większość. Do tego czasu uzbieranych mieliśmy zaledwie kilkanaście "zwiastunów".
Udokumentować zbioru niestety nie mogę, albowiem został skonsumowany znacznie szybciej niż zebrany :-D
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
