Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 2 z 3
  • 481 / 5 / 0
Nie,bo 90% dilerów to jebani debile,kretyni,analfabeci i łajzy %-D do tego nie mają pojęcia co sprzedają,ach te piguły na ''kwasie''...
  • 79 / 1 / 0
Najczęściej dużo paracetamolu jest:)
  • 203 / 7 / 0
słyszałem, ze kreatynki dosypują, joke!
Nocny Spamer
  • 79 / 1 / 0
Najłatwiej dostępny i najbezpieczniejszy paracetamol apteka, kiosk, stacja benzynowa . Czasem daja inne gowno nos zatyka ;/ A co najgorsze to jak slyszalem ze dali szklo skruszone niby ma lepiej kopac bo ci zrani nosa;/ masakra lepiej by czytali takie fora najbezpieczniejszy chyba apap itd i mam nadzieje ze nic innego nie beda dawac. Nie raz mialem gluta do kolan jucha z nosa niedrożne zatoki i poharatany przełyk teraz juz sie w to nie bawie wole bialko servatki;)jak jest cos godnego uwagi to moge sprobowac inaczej wole byc apstynentem. Z czasem i kazdy bedzie wiedzial raz spojrzysz raz wachniesz niuchniesz podziekujesz. Dobrze wam radze jak towar podejrzany podziękujcie, a i rynek sie zmieni bedzie wiecej promocji, na zjebane scierwo. Albo wroca dobre czasy poczatku lat 90 nie bedzie byle kto dilowal i sypal szklem itd. Bedzie lepszy towar nikt nie bedzie dzwonil na psy ze ktos przedawkowal ;)
  • 705 / 16 / 0
iseeyou pisze:
słyszałem, ze kreatynki dosypują, joke!
Zaden joke, pewnie sam sobie nie zdajesz sprawy ile kreatyny zażyłeś połączonej z towarem zakupowanym u osiedlowego biegacza ;-) Jak ktoś dosypuje odżywkę w proszku, to jej konsystencja, smak (niewyczuwalny) i zapach (którego brak) powodują że ludzie tego nawet nie zauważają. I jest tak samo bezpieczne jej zażywanie przez nos jak zażywanie apap'u :-p
Ryyyyyyyba!
  • 3 / / 0
W fecie jest wszystko, nie zdziwiłbym się gdyby dawali witaminy, węglowodany. %-D Czasami lepiej jest dopłacić kilka złotych i kupić mniej zanieczyszczoną, bo czystą dostać to jest nie lada wyczyn ;]
  • 203 / 7 / 0
Bakkosiowy staram się brać TYLKO grudy, bez proszku.. wiadomo też można jakoś zmieszać (ale trudniej o wiele).
chociaż jak jest proszek i głód to i to wezmę.
Nocny Spamer
  • 329 / 9 / 0
Kiedyś brałam amfę ,parę lat temu i moimi "przyjaciółmi" była para która handlowała fetą (chłopak i jego dziewczyna,byłam z nia w jednej klasie w LO) Nigdy od nich nie kupiłam bo wiedziałam co tam dodają i z czym mieszają ale miałam nadzieje ze inni dilerzy nie są tak nierozsadni wiec brałam od innych ludzi.Zgadnijcie z czym to mieszali... Z KRETEM ! masakra...Mówili ze kret podraznia nos i wtedy wydaje sie ze feta jest mocniejsza.Mozecie mi nie wierzyc ale przysiegam ze to prawda
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
  • 3449 / 129 / 8
Wiesz, co by się stało, jakbyś pomieszała kreta z czymkolwiek w dowolnym stosunku i wciągnęła to do nosa? Jak chcesz wiedzieć, kup sobie kreta i dodaj rozgniecioną kuleczkę do jakiegokolwiek dragu. ŻARTOWAŁEM, NIE RÓB TEGO! To bardzo niebezpieczne. Wodorotlenek sodu to BARDZO żrąca substancja. Równie dobrze mogłabyś mieszać herbatę z kwasem siarkowym, żeby lepiej wchodziła. Kret w fecie to akurat urban legend. Chyba że miał ktoś po tym długotrwałe problemy ze śluzówką w nosie. Ból po wciągnięciu wodorotlenku sodu miażdży. Da się zorientować pewnie jeszcze przed końcem kreski.
  • 329 / 9 / 0
Wiem co to jest kret bo kiedy zobaczyłam ze to dodaja to sama wtedy wzielam jedna kulke i przystawilam do języka..( wiem głupie ale miałam wtedy naście lat i nie wiedzialam co to jest kret nawet;) potrzymalam chwile-3 sekundy i wzarlo sie w jezyk takze tym bardziej sie przeraziłam.Nie wiem czy jest to miejska legenda czy nie,dla mnie w zasadzie nie bo skoro znalam gosci ktorzy to dodawali do fety,widzialam to na wlasne oczy wiec dla mnie urban legend ani plotka to nie jest.Co sie dzialo z tymi ktorzy to wciagali-tego nie wiem,moze mieli jakies klopoty zdrowotne ,Jak napisałam wczesniej nie brałam nigdy towaru od tych znajomych akurat.Nie byli moimi dilerami,nasza znajomosc byla kumpelska tylko
A dziś juz Mnie to akurat nie dziwi jakoś juz tak bardzo przeciez metamfetamine tez sie robi (miedzy innymi ) z kreta. Ale to juz inna bajka
Według ostatnich sondaży CBOSu 25% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w przyszłość.Pozostałe 75% nie ma pieniędzy na narkotyki


/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.