Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 203 • Strona 2 z 21
  • 3127 / 28 / 0
Oni to wysyłają z NL i mają w dupie, co się stanie z biednym Polakiem, który poleciał na ich slogany.
High, how are you?
  • 79 / 2 / 0
Egh, dawno temu zaglądałem na ich stronę i teraz myślałem że to Polski sklep.Faktycznie NL, w takim razie powinno się tępić tego typu ogłoszenia na Hypku...Cwaniaczki
Uwaga! Użytkownik scout667 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 278 / 11 / 0
Żeby się tym popruć, trzeba chyba wydać fortunę. Po zjedzeniu połowy zestawu za kilkanaście euro, jedyny efekt to lekka euforia.
  • 334 / 13 / 0
W Holandii są legalne, bo tam trufli z jakichś powodów nie zaliczają do grzybów.
Nie warto ryzykować, nie warto płacić te pieniądze i nie warto męczyć się z co najmniej 15g. (są 5 razy słabsze od cubensisów)
  • 469 / 9 / 0
Jaka jest pełna nazwa (systematyczna) tych trufli?
  • 3127 / 28 / 0
Trufle to "magazyn" grzybni, nie sa osobnym gatunkiem. Najczęściej pozyskuje się je z gatunków Psilocybe Mexicana i Psilocybe Tampanensis.
High, how are you?
  • 4024 / 376 / 953
W tym wypadku mowa o sklerocjach różnych gatunków, ogólnie najczęściej chodzi o Psilocybe tampanensis.

ed: o , no właśnie, jw.
  • 6 / / 0
Hej, ludzie trochę się uspokójcie. To jest sklep na zasadzie kupujesz na własną odpowiedzialność, i jeśli by ktoś przed wypowiedzią przeczytał regulamin - tam wszystko jest opisane. Nie rozumiem czemu tyle jest jadu i nadużyć słownych względem tematu który ktoś słabo zna. "Cwaniactwo" to chyba też lekka przesada, szczególnie jeśli chodzi o ceny i działanie... Jeśli macie pytania możecie śmiało pisać, a co do kwestii tego że ktoś "namawia" do zakupu, to raczej w naszym kraju chyba ludzie nie wiedzą za bardzo na jakiej zasadzie działa handel, niezależnie od branży. Dużym kosztem pracy pewnych ludzi dostaliście możliwość zakupienia w Polsce czegoś "niezwykłego". Traktujecie to według mnie nieco zbyt "grubiańsko" i obcesowo, bez dokładniejszego poznania tematu. Status prawny sklerocjum w Polsce także jest otwarty, i chyba nie potrzebna jest chyba w tym temacie, oraz przyrównywanie całego projektu do dopalaczy..
Ostatnio zmieniony 03 stycznia 2011 przez Fresh Mushrooms, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Fresh Mushrooms nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 987 / 8 / 0
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie wszystko jest oki :)

Oczywiście obiecuję TR.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 03 stycznia 2011 przez greenwave, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 376 / 953
Fresh Mushrooms pisze:
Status prawny sklerocjum w Polsce także jest otwarty, i nie potrzebna jest chyba ironia w tym temacie oraz przyrównywanie tego projektu do dopalaczy..

Status sklerocjum jest nieistotny. Ma znaczenie w prawie holenderskim czy bodaj hiszpańskim, w polskim nie. Jest zatem dokładnie wszystko jedno, czy sprzedawane są grzyby czy sklerocje. Ergo: sugerowanie (sugestywne), że jest inaczej może wprowadzić osoby niezorientowane w błąd - i, jak widać po wypowiedziach na [h], wprowadza - wobec czego słowo "cwaniactwo" nasuwa się samo. Ewentualnie jestem w stanie uwierzyć w dobre chęci, co oznaczałoby jednak, że merytorycznie projekt leży. Ewidentnie traktujecie prawo życzeniowo, nie odnosząc się rzetelnie do stanu faktycznego.
ODPOWIEDZ
Posty: 203 • Strona 2 z 21
Artykuły
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.