Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 2 z 70
  • 3854 / 316 / 0
Prędko się nie ogarnę. Na pewno nie zrezygnuję definitywnie z Marii Joanny, bo po prostu póki co, sobie tego nie wyobrażam. Chciałbym nie brać już nigdy tej białej szmaty. Jednak to jest ciężkie w chuj, i na razie nie widzę perspektyw na lepsze czasy. alkohol ograniczyłem do absolutnego minimum (1-2 piwka do mj). Ogółem w tym roku to może byłem z 6-8 razy pijany. Jeśli nie ogarnę się w przyszłym roku, to przewiduję następny termin na na 2012 rok.
  • 574 / 3 / 0
nie zamierzam niczego ograniczac, bede napierdalau az sie znudzi.
  • 69 / / 0
teraz, od tej chwili nic nie bede cpal.
  • 915 / 4 / 0
Puddi.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2879 / 101 / 0
Chcialbym jeszcze uzupelnic swoja wypowiedz - nie planuje nigdy w zyciu permanentnie zrezygnowac z dragow. One w duzej mierze uksztaltowaly moja osobowosc, w wielu kwestiach pozwalaja na spojrzenie na siebie s innej perspektywy bla bla bla co uwazam za wartosciowe. + oczywiscie, nie ukrywajmy, potrafią dać dużo radości.
Jednak uważam, że peak rozćpania już za mną, powoli nadchodzi czas aby się ogarnąć, ograniczyć, ustatkować. Jestem przekonany, że nigdy zupełnie z nich nie zrezygnuję, zawsze będą mi towarzyszyły, ale z roku na rok z coraz mniejsza czestotliwoscia. Juz i tak widzę roznice miedzy sobą rok czy pol roku temu. I jest dobrze. To mnie motywuje do dalszego rozwoju w tę stronę.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 1067 / 206 / 0
Trzeba zachować równowagę pomiędzy zabawą a menelem. Wszystko można, byle w dobrym smaku. I żeby nie chodzić z kupą w spodniach, żeby dzieci się mnie nie bały. Chyba że po grubym melanżu, wtedy można wszystko. Aby nie za często. Puddi , what the fuck is puddi?
I don't do drugs. I am drugs.
  • 137 / 2 / 0
heloł.

lubię pić piwko. czasem nawet niepiwko. nie lubię być pijany, i wiem to od lat wielu.

lubię bakać. czasem zjarać się jak debil. nie lubię być przejaranym debilem, i wiem to od lat paru.

lubię stymulanty. melanż melanż melanż, pierdolenie głupot, tańcz, baw się, klabing i hajsurozjebka. raz na jakiś czas - extra.

podobały mi się opioidoopiaty. milutko, Wielki Spokój. może kedyś jeszcze obaczę, ale to straszna nuda i ucieczka. no i mam jebaną alergię, więc mnie dodatkowo rozpierdalają drapankiem. uwaga.

bardzo kocham psychodeliki. eliksir mądrości, +5 do Wisdom. tylko uważaj, żeby za bardzo nie uwierzyć.

bardzo bardzo bardzo kocham herbatę. jest pyszna, jest ciepła, pomaga trawić i przyjemnie budzi.

papierosów jeszcze chyba wystarczająco nie przemyślałem. chyba lubię tytoń, na pewno nie cierpię swojego nałogu. zobaczymy.

i wiecie co? gówno.
chciałbym być kiedyś Zajebiście Trzeźwym Mistrzem, co nawet cukru i soli nie tyka. może nawet kiedyś będę. ale NIC KURWA NA SIŁĘ.

neko pozdrawia. powodzonka, ogarniaki.
  • 909 / 20 / 0
Chcę się ogarnąć jak najszybciej w temacie mj. Chciałabym w przyszłości bawić się psychodelikami weekendowo, najlepiej z sensem (w celu wymyślenia lub przemyślenia czegoś), ale niekoniecznie.
Bez alkoholu właściwie mogę żyć i nie podoba mi się już, chociaż nie wiem czemu czasem po to sięgam.

W ogóle przydałoby mi się zrobić jakiś totalny detoks, przepłukać komórki, odnowić się. W końcu wielkimi krokami zbliża się czas rozrodu! Można jakoś sprawdzić jakość swoich komórek, żeby wiedzieć, czy nie urodzi się mutanta?
Znacie jakieś domowe sposoby na sprawdzenie swojej jakości? A może na dobry początek spróbować zapłodnić swoją komórkę w słoiku i zobaczyć, co z niej wyrośnie? Albo chociaż odciąć kawałek swojej skóry i z procesu gnilnego wywróżyć, ile chemii we mnie siedzi?

Ach, kiedyś też miałam zamiar rzucić pewnego dnia całe szkodliwe życie i zamknąć się gdzieś w lepiance, hodować marchewki, jeść runo leśne, ale teraz stwierdzam, że rezygnacja z LSD od czasu do czasu może mi bardziej zaszkodzić niż pomóc ;)
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2010 przez gynoid, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2879 / 101 / 0
A może na dobry początek spróbować zapłodnić swoją komórkę w słoiku i zobaczyć, co z niej wyrośnie? Albo chociaż odciąć kawałek swojej skóry i z procesu gnilnego wywróżyć, ile chemii we mnie siedzi?
Ty to masz pomysly. Ziarnko fasoli wsadz do sloiczka z mokrą watą, a nie zaplodnienie w sloiku Ci się wymarzylo.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 909 / 20 / 0
Jezus pisze:
Ty to masz pomysly. Ziarnko fasoli wsadz do sloiczka z mokrą watą, a nie zaplodnienie w sloiku Ci się wymarzylo.
Ziarnko fasoli to się pod materac kładzie takim jak ja.
Bardzo chciałabym zobaczyć akt zapładniania tej komórki w słoiku i minę inseminatora :D
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 2 z 70
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.