Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 193 • Strona 2 z 20
  • 3129 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Pan Pieniek pisze:
Grzybkom nie mówię nie. Przygoda była całkiem ciekawa. Chętnie jeszcze kiedyś spróbuje tego narkotyku ale już jako narkotyku a nie "magicznego klucza do bram tajemnic"
Moim zdaniem to jest popadanie z jednej skrajności w drugą. A może po prostu weź grzybki jako grzybki? Bez żadnych sztucznych konotacji.
High, how are you?
  • 40 / / 0
[quote="Pan Pieniek]
Psychedeloobeegzystencjotamina pisze:
Co masz na mysli, twierdzac ze nie ma nic "poza tym" - po za tym wymiarem rzeczywistosci?
Jesli tak , to masz bardzo waskie, ubogie, egoistyczne i ateistyczne myslenie. Bo nie potrzeba zadnych psychodelikow aby doswiadczyc, i uwierzyc ze instnieje cos "poza" NO ale kazdy ma swoj swiatopoglad.
Ha kolego!
chusajn pisze:
a Tobie Pan Pieniek radzę mimo wszystko wyciągnąć naukę z tego doświadczenia
Dziękuję za radę ;) aczkolwiek staram się wyciągać wnioski z każdego doświadczenia i to doświadczenie pod tym względem się niczym nie różni.

Grzybkom nie mówię nie. Przygoda była całkiem ciekawa. Chętnie jeszcze kiedyś spróbuje tego narkotyku ale już jako narkotyku a nie "magicznego klucza do bram tajemnic" :-p .

Pozdrawiam i owocnych dyskusji życzę :-)
[/quote]

No milo mi, chyba zbyt obrazliwie zabrzmial moj post za co przepraszam :) Kazdy ma swoj sposob ogarniania, nie ma sensu rozwodzic sie na ten temat bo to bez sensu. Powiem tylko tyle ze "logika" na tym etapie rozumowania jest jak mit na nieco wyzszym etapie, latwo mozna ja obalic ;)
  • 1067 / 205 / 0
Według mnie, na początku przychodzi nagłe olśnienie. Po czasie się powoli rozmywa i dopiero po jakimś czasie, wyciąga się z tego wnioski. Tak było w moim przypadku.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 4 / / 0
chsn pisze:
Moim zdaniem to jest popadanie z jednej skrajności w drugą. A może po prostu weź grzybki jako grzybki? Bez żadnych sztucznych konotacji.
A moim zdaniem.. to jest odejście od jednej naiwnej skrajności (grzyby psylocybinowe jako magiczny środek otwierający umysł na mistyczny i nieznany świat) do stanu równowagi (grzyby psylocybinowe jako środek zaburzający i zmieniający funkcjonowanie OUN - narkotyk).

I o tym tak naprawdę rozprawiam w kontekście zachwytów nad tym jak psychodeliczne doświadczenia zmieniły życie. W końcu to dość istotna strona dyskusji na temat tego wątku.
I nie twierdzę, że psychodeliczne doświadczenie nie może wywrzeć znacznego wpływu na trzeźwe życie bo każde doświadczenie może, szczególnie o tak silnym ładunku emocjonalnym.

Ciekawi mnie jednak skąd tyle przymiotów grzybienia, przymiotów które tworzą wokół grzybów niesamowitą aurę ponętnej tajemniczości, gloryfikując je prawie do roli boskiego narzędzia otwierającego umysł na coś nieosiągalnego w znanym nam codziennym trzeźwym świecie. Właściwie ta właśnie aura mnie skusiła do podróży i pewnie nie tylko mnie.

Nie znalazłem tam jednak niczego czego nie mógłbym sobie wyobrazić nie będąc tam. Nie wpłynęło to też na moje życie w tak istotny sposób jak opisujecie własne przemiany.
Co o tym sądzicie?
Psychedeloobeegzystencjotamina pisze:
Kazdy ma swoj sposob ogarniania, nie ma sensu rozwodzic sie na ten temat bo to bez sensu.
Po to są fora dyskusyjne w internecie, aby Ci co mają coś do powiedzenia mogli to powiedzieć i skonfrontować z innymi którzy też mają coś do powiedzenia czyż nie?
Psychedeloobeegzystencjotamina pisze:
Powiem tylko tyle ze "logika" na tym etapie rozumowania jest jak mit na nieco wyzszym etapie, latwo mozna ja obalic.
Wyższy etap rozumowania, logika jako mit i obalanie logiki ]
Według mnie, na początku przychodzi nagłe olśnienie. Po czasie się powoli rozmywa i dopiero po jakimś czasie, wyciąga się z tego wnioski. Tak było w moim przypadku.
[/quote]
To co piszesz chyba jest mi bliższe niż zdecydowane "przemiany" panów z początku wątku. Ciekaw jestem ile jest w tym prawdy (tzn. w przemianach) a ile chęci "by była to prawda".

Pozdrawiam serdecznie rozmówców.
"Często szuka się sensu życia przy pomocy bezsensownych metod."
                                                                         A. Huxley
  • 3129 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Pan Pieniek pisze:
Ciekawi mnie jednak skąd tyle przymiotów grzybienia, przymiotów które tworzą wokół grzybów niesamowitą aurę ponętnej tajemniczości, gloryfikując je prawie do roli boskiego narzędzia otwierającego umysł na coś nieosiągalnego w znanym nam codziennym trzeźwym świecie. Właściwie ta właśnie aura mnie skusiła do podróży i pewnie nie tylko mnie.

Nie znalazłem tam jednak niczego czego nie mógłbym sobie wyobrazić nie będąc tam. Nie wpłynęło to też na moje życie w tak istotny sposób jak opisujecie własne przemiany.
Co o tym sądzicie?
Za niska dawka / nieprzygotowany umysł / set and setting nie sprzyjające uzyskaniu wglądu, o którym piszesz.

Do wyboru, do koloru.
Pan Pieniek pisze:
To co piszesz chyba jest mi bliższe niż zdecydowane "przemiany" panów z początku wątku. Ciekaw jestem ile jest w tym prawdy (tzn. w przemianach) a ile chęci "by była to prawda".

Pozdrawiam serdecznie rozmówców.
A czy ja napisałem, ze doznałem jakiegoś satori? :P Do dzisiaj pogłebiam rozumienie tego, co się wtedy wydarzyło. A minęły już ponad 3 miesiące.
Ostatnio zmieniony 30 marca 2010 przez chusajn, łącznie zmieniany 1 raz.
High, how are you?
  • 4 / / 0
chsn pisze:
Za niska dawka / nieprzygotowany umysł / set and setting nie sprzyjające uzyskaniu wglądu, o którym piszesz.
Może tak jak mówisz a może inaczej.
Może po prostu ludzie doszukują w tym czegoś czego tam nie ma i oszukują się, że to doświadczenie rzeczywiście im bardzo wiele dało bo]
A czy ja napisałem, ze doznałem jakiegoś satori? :P Do dzisiaj pogłebiam rozumienie tego, co się wtedy wydarzyło. A minęły już ponad 3 miesiące.
[/quote]
Ty tego nie napisałeś ale niejeden tak o grzybach napisał. :)

Dobranoc :)
"Często szuka się sensu życia przy pomocy bezsensownych metod."
                                                                         A. Huxley
  • 40 / / 0
Pan Pieniek pisze:
Po to są fora dyskusyjne w internecie, aby Ci co mają coś do powiedzenia mogli to powiedzieć i skonfrontować z innymi którzy też mają coś do powiedzenia czyż nie?
Pan Pieniek pisze:
Wyższy etap rozumowania, logika jako mit i obalanie logiki
No tak po to so fora, ale akurat temat tu poruszany jest jak ocean bez wody, w ktorym latwo sie utopic. Jednak nalezy pamietac ze to co kiedys bylo s-f dzis jest faktem. Logika zaweza wyobraznie. Wyobraznia rozszerza logike.
  • 3490 / 55 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Pan Pieniek, a może oba? ;) Środek zmieniający sposób funkcjonowania OUN, przez to umożliwiający dostrzeżenie subtelności, które dotąd umykały. Odpowiedzi miałeś już w czasie tej jednej podróży ale nie umiałeś ich moim zdaniem przyswoić. Zauważyłeś, że chodzi o to. Ale zamiast przyjąć to jako całościową odpowiedź pytałeś dalej "o co?". O to. Lepszej odpowiedzi nie znajdziesz, grzyby po prostu pomogą Ci zrozumieć czemu to jest odpowiedzią i na co.

Mistycyzm w grzybach nie przy każdej fazie, niekoniecznie nawet przy większości. Traktuj to jako dobrą zabawę, z której jednocześnie można coś wyciągnąć to za którymś razem możesz przeżyć prawdziwy przełom. A jeśli nie to i tak z większości tripów wyjdziesz z jakąś drobną nauką. Grzyby (przy dobrym podejściu) pomagają obrać właściwy kierunek. I nie zawsze jest to jakiś "zwrot", czasem właśnie tak jak napisałeś utwierdzenie w dotychczasowym. I to też jest pomoc, bo obraną drogą zasuwasz jeszcze szybciej.

Powodzenia.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 2179 / 31 / 0
czajnikof pisze:
Według mnie, na początku przychodzi nagłe olśnienie. Po czasie się powoli rozmywa i dopiero po jakimś czasie, wyciąga się z tego wnioski. Tak było w moim przypadku.
jakie wnioski wyciagnąłeś? Bo z tego co czytam po grzybach, kwasach i innych wazkach wypadasz czasem z drogi naufurany dachując. Sporo osób na tym forum przeżyło olśnienie, piszą o "wnioskach, które zachowają dla siebie, gdyż są zbyt osobiste". A potem wracają na swe wytarte tory. Jaką wartość ma takie doświadczenie jeśli nie idą za tym konsekwentne zmiany?
Hidden mefedron User
  • 261 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: che »
Pozatym chyba jestem na niższym etapie rozumowania bo to co potocznie nazywamy "logicznym myśleniem" ciągle pozostaje dla mnie jedynym intuicyjnie słusznym sposobem rozpatrywania świata .
A gdyby nasz mózg nieco inaczej zewoluował, nie znam się na mózgach i ich chemii, ale wydaje mi się, że niewielka, odpowiednia zmiana i to co dzis nazywamy logicznym myśleniem, po takiej zmianie wcale by nie było już takie logiczne. To jak widzisz świat jest zależne od okularów przez które patrzysz, w tym wypadku mózgu.
Jaką wartość ma takie doświadczenie jeśli nie idą za tym konsekwentne zmiany?
Jeśliby grzybki były tak genialnym środkiem na trwałą zmianę życia, to na świecie nie byłoby setek różnych wierzeń i religii, tylko jedno czczenie świętego grzyba. Nie ma łatwo, też mnie boli, że pamiętam o zmianach tylko przez kilka dni, później wracam do logicznego skurwysyństwa.
_____________________________
ODPOWIEDZ
Posty: 193 • Strona 2 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
Właściciele sklepów z marihuaną pozywają stan. Urzędnicy pomylili się przyznając im licencję

Grupa kilkunastu punktów sprzedaży marihuany w Nowym Jorku wniosła w piątek pozew przeciwko stanowi. Właściciele domagają się uznania, że lokalizacje ich sklepów są zgodne z prawem pomimo błędu urzędników, którzy przyznali, że przez lata źle interpretowali przepisy dotyczące minimalnej odległości od szkół. Sprawa trafiła do stanowego sądu najwyższego w Albany.

[img]
Wszędzie zapach marihuany. Partner Świątek mówi głośno o problemie

Casper Ruud, mikstowy partner Igi Świątek na US Open, skarżył się na zapach marihuany na kortach w Nowym Jorku. To nie pierwszy raz, gdy zawodnicy zgłaszają ten problem.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.