ODPOWIEDZ
Posty: 157 • Strona 2 z 16
  • 13 / 1 / 0
Biorę 4x mniejszą dawkę kwetiapiny niż przepisał mi lekarz (400mg mi zalecił, dwa razy wziąłem, za każdym razem przespałem ponad 20h...), tj. 100mg., dzięki czemu śpię, budzę się rzeźko, nie mam jazd i paranoi. Generalnie na codzień funkcjonuje normalnie, chociaż to trochę nauka życia społecznego na nowo... Najgorsza w moim przypadku jest bezsenność. Jak nie prześpię nocy, to następnego dnia mam straszne parano, a w nocy halucynacje, zwykle właśnie jakieś demony, diabły, głosy, przejebana sprawa, bo strach jest przy tym okropny mimo, że zdaję sobie sprawę, że to tylko halun. Automatyczny, biologiczny, psychodeliczny bad trip. Nie polecam : P. Głupia jest teoria, że kwas to "tymczasowa schizofrenia". Te stany nie mają ze sobą nic wspólnego. Twój mózg działa przeciwko Tobie. Fuj! PzDr
Kiedy już spaliłem wszystko, każde kolorowe pismo, wszystkie zdjęcia modelek, każdy miłosny list.
Nic się nie wydarzyło.

C.K.O.D.
  • 969 / 96 / 0
Nieprzeczytany post autor: sem »
Fakt kwas nie ma nic wspólnego ze schizo.Kwetiapina nie nasila u Ciebie lęków? Bo może byłaby wyjściem dla mnie.
sem,borbak,ebbing,figlarnaliliputka,ein,-io-FajnaBania
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Uwieziony3 »
Witam , wszystko sie zaczeło od dropa 2CB i alko , pare dni pozniej jeszcze jeden drop i feta i tak zaczeły mnie nachodzic schizy , teraz juz jestem w tym stanie ponad 2 miesiace i powiedzcie mi czy moge zjesc sobie na to kwas bo jadłem to nie raz i mysle ze nie ma to nic wspolnego z moja choroba , a co wy byscie mi doradzili ? Psychiatra czy kwas z dobrym znajomym i ustalanie wszystkiego od nowa , bo uwierzylem w cos w co inni by chyba mieli ciezko...
Pozdrawiam
Uwaga! Użytkownik Uwieziony3 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Na dwoje babka wróżyła, ale jeśli jesteś w złym stanie psychicznym, każdy psychodelik może go jeszcze pogłębić.
Uwaga! Użytkownik Call-me-hell nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 476 / 4 / 0
Cóż, to właśnie najczęściej psychodeliki powodują odpalenie się ukrytej do tej pory choroby, tak było też u mnie. Ja osobiście nigdy bym nie sięgnął po coś ryjącego doszczętnie czaszkę choć ciągoty są %-D Mogłoby się to fatalnie skończyć.
  • 969 / 96 / 0
Jedzcie LSD. Wszystko bedzie w porzädku.
  • 195 / 1 / 0
Mam schizofrenie, ale obecnie od 6 miesięcy jest w fazie remisji bo odstawiłem acodin, fete, THC i alkohol. kwasa jadłem i wylądowałem na toksykologi, później w psychiatryku (nie potrzebnie wcześniej konsumowałem benzydamine i THC) Ogólnie fazę miło wspominam bo na ochotnika pojechałem do psychiatryka %-D Jeszcze dałem ćwiarę palenia sanitariuszom i oni stwierdzili że będą mieli po pracy. Zresztą za grubo miałem żeby wtedy myśleć o dojaraniu się. Ogólnie feta i alkohol najmniej wpływa na schizofrenie w moim przypadku. acodin i THC wywoływały u mnie omamy dźwiękowe i nie kiedy monologi myślowe słyszane różnymi tonacjami. Nadal uważam się za ćpuna czy tam chorego psychicznie bo poprostu jeszcze psychicznie jestem uzależniony bo np wczoraj śniłem że jarałem grass i robiłem fajne rzeczy. Schizofrenie mam od 2006roku zdiagnozowana, i od 2009roku rentę socjalną. Czasami piję alkohol w rodzinnym gronie, czasami tramal opierdole %-D Nie zażywam obecnie żadnych leków psychotropowych bo nie czuję takiej potrzeby. Rekreacyjnie konsumuję coś raz na parę miesięcy, ale już w ciągi nie wpadam.
Uwaga! Użytkownik Emancypowany jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 476 / 4 / 0
Emancypowany pisze:
Nie zażywam obecnie żadnych leków psychotropowych bo nie czuję takiej potrzeby
Mam nadzieję, że wiesz, co robisz. Zaś ta Twoja historia wpierdalania różnych specyfików przy zdiagnozowanej chorobie mnie rozwaliła - na życzenie sam się jeszcze bardziej niszczysz.
  • 195 / 1 / 0
Niszczę się fizycznie to fakt, ale psychicznie odpoczywam. Kiedy ćpałem trawę, acodin, fete i benzydamine to strasznie się męczyłem z omamami dźwiękowymi. Miałem przez kilka miesięcy na okrągło omamy. Tylko podczas snu odpoczywała moja głowa od myśli i głosów. Oblałem maturę przez głosy, bo nie potrafiłem się skupić nad pisaniem. Ciężko żyć z prawdziwą schizofrenią, bo dużo razy sam ze sobą rozmawiałem. Nie raz się brechtałem, albo byłem wkurwiony z powodów mi tylko znanych. Otoczenie moje wiedziało że byłem w psychiatryku, ale byli zdziwieni jak opowiadałem o swoich głosach. Zresztą wiele osób mi mówiło że ściemniam z tą chorobą bo po mnie nie widać. Nosz kurwa jak człowiek słyszy te głosy już któryś tydzień z kolei to jako tako akceptuję omamy. No musi się pogodzić z tym. Teraz już się nie niszczę psychicznie bo przechodzę w miarę trzeźwą rekonwalescencję. Psychiczne pseudo odbudowanie szarych komórek jest strasznie mozolne i długotrwałe. Jeśli w ogóle da się je odbudować. Wydaję mi się że koło 10 miesięcy abstynencji narkotykowej wyszło mi na dobre. Abstynencji lekowej ani alkoholowej nie przewiduję, bo raz na miesiąc lubię poczuć fazę tramala, albo relanium, albo alkoholu. Kiedyś nie miałem umiaru i się niszczyłem psychicznie, ale teraz umiar póki co mam. A ile ten umiar potrwa to czas pokażę. A zdiagnozowane miałem w sumie 4 różne zaburzenia psychiczne na 5 pobytów w psychiatryku.
Uwaga! Użytkownik Emancypowany jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 402 / / 0
Mam od dawna takie hujowe akcje np. nie wyjmuje tel. na mieście, bo mam obawe, że ktoś mi go zapierdoli (to samo z kasą i innymi drogocennymi rzeczami), wydaje mi się, że nie którzy ludzie coś knują przeciwko mnie, że mnie oszukują, więc nie wyłaże do ludzi zbytnio, tylko jak musze, wiecznie siedze w domu, ciągle jakieś pojebane myśli nie dają mi spokoju, potrafiłbym przestraszyć się nawet własnego cienia, do takiego stopnia, że o kurwa.. Kurwa jakie to wszystko pojebane, pytanie do kogoś kto się zna na temacie, czy to objawy shizofreni? I czy wogóle shizofrenia, przypuśćmy w początkowym stadium jest wyleczalna do końca?
Ostatnio zmieniony 31 października 2010 przez Psyks, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 157 • Strona 2 z 16
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.