I tyle w tym temacie. No chyba że faktycznie masz przy sobie walizke jak z las vegas parano
Jest nielegalne - nie grozi kara. Serio? To znaczy, że jak ktoś załatwi mi 100 paczek klonów, 20 Afobamów i 10 Dormicum, to najwyżej mi to zabiorą? Kuuuurde, dobre.
O kurwa Panie i Panowie, trochę przesadziłem :wall:. Nie jest niestety tak różowo jak wywnioskował z moich poprzednich postów Mundziel. Sorry za błędne wyjaśnienie. Tak naprawdę to trzeba zajrzeć do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (było niby o lekach, dlatego tam nie zajrzałem). Tam w artykule 62 jest przepis, który mówi, że Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
A wykaz tych środków jest w tej samej ustawie i niestety jest tam klonozepam, zolpidem, midazolam i inne na pewno znane Wam specyfiki.
Czyli jeden wniosek - uważajcie, bo za samo posiadanie niektórych "leków" można mieć przesrane.
Kiedy pisałem poprzednie posty pewne rzeczy wydały mi się dziwne, ale myślałem że mam rację.
Najprościej będzie jak znajdziecie sobie w necie ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, tam na samym jej końcu (po przepisach karnych) jest wykaz środków odurzających i substancji psychotropowych, czyli jak wynika z przepisu art. 62 tych, za których posiadanie można mieć problemy.
Jak chcecie, to piszcie do mnie na priva. Interesuję się prawem karnym i trochę medycznym czyli również tym co wiąże się z narkotykami, ale ostatnio długo nie miałem czasu, a potem chęci, żeby do tego zajrzeć. W robocie zajmuje się niestety innymi rzeczami.
Jeszcze raz sorry za błąd. Mam nadzieję, że nikt nie zamówił sobie ciężarówki klonazepamu czy czego innego :) Pozdrawiam
Tak naprawdę to trzeba zajrzeć do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (było niby o lekach, dlatego tam nie zajrzałem).
Kiedy pisałem poprzednie posty pewne rzeczy wydały mi się dziwne, ale myślałem że mam rację.
http://www.policja.waw.pl/portal.php?se ... earch=7605
http://www.policja.waw.pl/portal.php?se ... earch=7605
http://www.policja.waw.pl/portal.php?se ... earch=7609
Tylko tutaj już łatwiej (przed sądem nie przed policją) się tłumaczyc że ja choruje a nie stac mnie było na wizytę u lekarza a u tego NFZtowskiego nie miałem czasu. Bo sytuacja jest inna w oczach sędziego, policji itp. gdy Cię złapią z paczką klonów niż jak Cię złapią z cwiarą browna i strzykawką. Ale prawnie to to samo niestety.
Co się dzieje w ogóle z receptami które zanosimy do apteki, a które nie są na leki refundowane? Chyba nie trzymają ich w nieskończoność?
Nie, nie chodzi mi o fałszywki, panie aspirancie! Po prostu jestem ciekaw, bo te na refundowane idą do NFZetu który sprawuje nad nimi Sąd Ostateczny, a więc zwraca aptekom hajs lub nie.
A co ze zwykłymi?
Ale dość długo, bo paragraf 24 Rozporządzenia Ministra zdrowia w sprawie recept lekarskich mówi, że:
1. Recepty przechowywane są w aptece w sposób uporządkowany, pogrupowane według daty realizacji recepty, w tym - według podmiotu obowiązanego do refundacji.
2. Dla celów kontroli przez Inspekcję Farmaceutyczną lub Fundusz recepty przechowywane są w aptece przez okres 5 lat, licząc od końca roku, w którym zostały zrealizowane.
Jak z tego wynika dotyczy to wszystkich recept.
Night Garden pisze:Sam wciskasz bzdury ;) masz prawo posiadać sobie benzo, tramal, prawie wszystko na białą receptę (wyjątkiem może być hmmm, na przykład metadon, najmniejsza buteleczka jest na białą, ale nigdy nie wiadomo). Takie leki może Ci wypisać każdy przypadkowy dentysta, chirurg, onkolog, dermatolog, w ogóle lekarz. Bez łamania prawa, nie musisz się z tego tłumaczyć. Wymyśliliście jakąś wszechmogącą kartę lekarza, a to jakaś fikcja, to funkcjonuje tylko w przychodni do której jesteś zapisany. Lekarz wypisuje ją, żeby uniknąć interakcji, reakcji alergicznej na składnik przepisywanego leku. Inny lekarz, spoza przychodni, nie ma do niej dostępu i zakłada własną albo w ogóle. Inaczej sprawa ma się z narkotycznymi lekami na różową receptę, czyli np. morfina, na widok której każdy policjant już szczery kły... ale też niekoniecznie. Istnieją osoby, które morfinę muszą nosić przy sobie.(masz wpis w karcie u kazdego lekarza, jesli wypisal lek na recepte jakis)
Pytanie tylko
1. W jakich okolicznościach zostaniesz złapany - logiczne, że jeśli jesteś podejrzany o handel czy produkcję, łakomym kąskiem jest każdy lek i narkotyk, ale raczej nikt się nie przypierdoli o paczkę tramalu czy ampułkę morfiny jeśli trzepią przy okazji picia piwa w parku.
2. Ile tego znajdą. Jeśli trzymasz 20 paczek czegokolwiek to już niemały powód żeby postawić zarzut o nielegalny obrót; trudno żeby ktoś nosił taką ilość przy sobie, a żeby wpaść na chatę muszą mieć uprzednio jakiś powód. Wniosek prosty.
To są leki bez recepty.papawer pisze: miałem przy sobie rózne rzeczy akurat bez recki jak antidol, acodin itp. i zazwyczaj nie patrzyli nawet
Po dzisiejszym robię przerwę
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
