Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 42 • Strona 2 z 5
  • 3248 / 3 / 0
Pytanie w sumie kierowane do osób, które brały DXM w ciągach kilkudniowych i takich którzy brali deksa w odstępach jednodniowych, które przeznaczali na regenerację, bo ten temat mnie zastanawia od pierwszego ciągu, który jak mam nadzieję, na razie się nie powtórzy.

To tak słowem wstępu, teraz nadszedł czas, aby dojść do meritum sprawy.

Czy nie mieliście dziwnego - "pustego" patrzenia na przeszłość podczas DXM? Czy, np. jak braliście DXM dzień w dzień to na momenty pójścia do apteki i załadunku deksa, to co już było, nie wydawało wam się takie... bez znaczenia? Takie... prymitywne?

Okropnie mnie to intryguje, patrząc w ciągu na momenty jak idę po acodin i na czas załadunku, to co było wydaje mi się strasznie bez znaczenia, jak by wszystkie moje wspomnienia okazały się takie... bez koloru. Dla przykładu można wziąć dwie fotografie, które symbolizują to co się działo, jedna jest we wszelakich barwach, druga zaś, przedstawia ten sam moment, jednak jest ona wyblakła, czarno biała i taka... bez ani krzty uczucia...

Spotkaliście się z takim czymś? Ja tak czasem mam już na schodzeniu deksa i na moment przejawia się podczas już jego działania, wtedy nie czuję nic, robię się manekinem bez jakiegokolwiek uczucia, oglądam pusty film, który nic nie wnosi do mojego życia i jest zbędnym dodatkiem.

Raczej osoby, którym to się nie przydarzyło, nie zrozumieją o co mi chodzi, ale czy mieliście takie coś?
  • 1217 / 21 / 0
Tego nie da się opisać słowami, ale chyba wiem o czym mówisz. To znaczy ja bym to trochę inaczej opisał. Wygląda to raczej tak, że przeszłość wydaje się bardzo odległa, zupełnie jakby była właśnie filmem, albo nie naszymi wspomnieniami, to dość normalne przynajmniej u mnie. Widzę, że są tak jakby 2 różne etapy tego zjawiska:
• 1 etap to tak jak opisałeś, podczas schodzenia tripa wszystkie nasze bieżąco przeżyte zdarzenia sprzed tripa są odległe, tak jakbyśmy wkroczyli w inny etap w życiu, coś jakby nasza świadomość została dwukrotnie poszerzona.
• 2 etap to bardziej ogólne poczucie, że wspomnienia sprzed czasów jedzenia deksa są mało urozmaicone, bezbarwne, odległe, obce, a to co robimy od czasu 1 tripa jest naszym "nowym życiem".

Myślę, że to właśnie o to samo ci chodzi ;)
  • 600 / 1 / 0
zdarzyły mi się tripy, na których miałam "ostre rozkminy" na temat swojej przeszłości. xd takie jakby przekartkowanie całego życia. które wydało się bezsensowne i puste w czasie całego rozkminiania. w sumie to wszystko było bez sensu, myśli się plątały, ogólny zamęt. nic fajnego.
• 1 etap to tak jak opisałeś, podczas schodzenia tripa wszystkie nasze bieżąco przeżyte zdarzenia sprzed tripa są odległe
właśnie tak miałam na tym tripie. najlepsze jest to, że nastepnego dnia musiałam zapytać przyjaciółki, czy aby na pewno się wczoraj widziałyśmy, czy to było kilka dni temu/czy to był wytwór mojej wyobraźni. :nuts: ciężkie do ogarnięcia.
Where's your will to be weird?
  • 1217 / 21 / 0
Ale takie "zdystansowane" spojrzenie na przeszłość ma swój urok. M.in. dlatego deks jest taki zajebisty:D
  • 1474 / 16 / 0
Ja tak mam po każdym mocnym tripie... Np dzisiaj.

Jakbym pamietał czyjeś wspomnienia itd, a nie swoje...

Dla mnie to taki "reset"
  • 2372 / 57 / 0
Wiem o co kaman :D
Miałem coś takiego gdy pakowałem po paczce dzień w dzień przez trochę czasu przerwach zajęty zwykłymi czynnościami, ale powiem, że takie życie fajne było - miało się fajne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość ;)
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 3248 / 3 / 0
No taki reset, raczej dobrze mnie zrozumieliście.
Z jednej strony to całkiem ciekawe, a z drugiej... Mogą zacząć męczyć wyrzuty sumienia, ale nie takie jak na ostrym kacy przez alko, one są zupełnie inne...
  • 600 / 1 / 0
ja przez jakieś dwa dni po ostatnim tripie (900mg) czułam się przybita, beznadziejna i bezuzyteczna. to było okropne. no i oczywiście te dziwne wyrzuty sumienia, o których mówi GCrytek.
Where's your will to be weird?
  • 1474 / 16 / 0
Kurwa GCrytek Ty w myślach czytasz??

Piszesz o tych wyrzutach sumienia, a mi właśnie coś takiego na zjeździe teraz kopie dupe...

Nie bez pośrednio sam zjazd dołuje, ale akurat w jego trakcie mi sie to trafiło.
No ale jakby nie dekszenie to nie było by, ani jednego ani drugiego kurwa.

Człowiek... Niby inteligentna istota, a jednak tak kurwa głupia...

Ale samo to faktycznie jest ciekawe że chwile przed tripem (już po nim takie sie stają) sa jakby oddalone, lub całkowicie obce. Trudno to nazwać, ale widać że każdy na swój rozum łapie...
  • 845 / 12 / 0
Bo spojrzenie z tej odleglej, zdysocjowanej perspektywy, ktora oferuje DXM, na swoja osobnicza, egotyczna przeszlosc zaczyna sie wydawac takie, jakie jest naprawde - smieszne i nic nieznaczace. Nie ma sie czego bac i nie przyczepiac swoich ego-etykietek-zla do takiego stanu.
czułam się przybita, beznadziejna i bezuzyteczna
o i oczywiście te dziwne wyrzuty sumienia
U niktorych osobnikow spojrzenie s odleglej perpesktywy na na swoja przeszlosc/ terazniejszosc moze wywolac takie skutki, ktore opisujesz. Zapewne dopiero pod wplywem tego dalekiego spojrzenia po DXM moga obiektywnie ocenic swoja osobe i swoje zycie - w twoim przypadku doszlas do wnioskow, ze jestes beznadziejna i bezuzyteczna, co cie doprowadzilo do wyrzutow sumienia ( niezgodnosc pomiedzy swoim zakrzywionym obrazem siebie na trzezwo a obiektywnym spojrzeniem po DXM). Wnioski wyciagnij sama.

Dla mnie ta czesc dzialania DXM jest najbardziej przydatna i porzadana - kiedys opisywalem to w temacie dysocjacyjna pomoc w pokonywaniu ego czy jak tam ta nazwa watku brzmiala.
ODPOWIEDZ
Posty: 42 • Strona 2 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."