drag pisze: Sram na SD.
Łatwiej się zjarać Smokiem czy Spicami, hyhy.
SD jest gorsze od LSD bo haluny i można złapać krzywą fazę i ugotować własne dziecko zamiast indyka.
a tak swoja droga- nie jestem zwolennikiem salvii, przeciwnie- nie podchodzi mi ten stan. Ale wkurwia mnie takie gadanie ; /
Po prostu śmieszy mnie dorabianie do niektórych używek jakichś śmiesznych wyższych wartości i ideałów egopoznawczych. Pora z tego wyrosnąć.
O Jejciu, Dopalacze Som Złe, Bo Zdelegalizujom Przez Nich SD <smutny>. Zamiast Te Gówniane Blendy. I Ajahułaszkę Też Zdelegalizujom, Zamiast Tych Gupich Psycho Piguł Z AZB BPS BZP TMPPMP :(
:superkupa:
Polska mentalność, z wszystkiego niezadowoleni. Nawet z tego że MAJO NARKOTYKI W SKELPAH !!
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
po sd mozna skoczyc z bloku i zabic kogos NIEWINNEGO pozatym jakas lejdi moze na fazie skarcic
nie kupowalem jeszcze w dopalaczach, bo nie ma ich w mojej okolicy, wiec zadowalam sie elonielegalem.
Rozowa Wojowniczka pisze: po sd mozna skoczyc z bloku i zabic kogos NIEWINNEGO pozatym jakas lejdi moze na fazie skarcic
Co do ich szkodliwości, to bym się o nią nie martwił - to zazwyczaj płatki i liście lotosu, nasączone ekstraktami z takich ziół jak Calea Zacetachichi, Heimia Salcifolia czy Wild Dagga.
Tak samo gdyby mieć dostęp do pure MDMA to sprawa by była oczywista, a w takiej sytuacji, jaka jest obecnie z kołami... Chociaż wszystkie tabletki z tym całym BZP/TMFPP, które mi podesłali w ramach bonusu bardziej na dobrą sprawę przypominały działaniem fetę niż MDMA, a ja mam dojście do zajebistego blessu... Ale z tego, co tutaj czytałem, nie wszyscy mają to 'szczęście'.
Kratom od nich działał na granicy placebo...
O Salvię nie bałbym się - z tego, co mi wiadomo, zdelegalizowanie czegoś i wpisanie na wiadomą listę to żmudne zadanie. Zresztą, Salvia to tak mocna substancja, że można sobie zrobić jej zapasy póki jest legalna - nie wiem, ile
kto ma przemiału, ale 50 gramów ekstraktu x20 pi razy oko powinno wystarczyć na bardzo długo.
I nie wydaje mi się, by kreowali się na jakichś etnobotanicznych - są wręcz do obrzydzenia imprezowi na mój gust. Wiem to z tego, że proponowali mi pracę i w trakcie rozmów nie było żadnych zajawek psychonautyczno-szamańskich, a raczej takie... techniarskio-imprezowe.
Innymi słowy - Dopalacze są sympatyczne, bo sytuacja na 'czarnym rynku' jest chujowa, ale z PRAWDZIWYMI narkotykami nie mają się co równać.
/edit: ale przy tak absurdalnych cenach za pillsy naprawdę lepiej sobie skombinować worek białego.
Chetnie bym sprobowal kaktusa swoją drogą
one love
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.