Jako początkujący w etnobotanice mam pytanko do wtajemniczonych
Otóż zamówiłem sobie Passiflore Incarnata,podobno jest dobra w działaniu.
I moje pytanie: Jak zacząć uprawe tego? Jaka ziemia,ile razy dziennie podlewać i jak?
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Fugol980 pisze:czy aceton nada się do zrobienia ekstraktu ??
filtracja ->
przemycie ekstraktu wodnego octanem etylu (nie jest to konieczne) ->
weglan sodu do zobojetnienia kwasu->
odparowanie
taki bardzo uproszczony motyw ekstrakcji, pelny tutaj:
Extraction, Identification, and Quantification of Harmala Alkaloids in Three Species of Passiflora:
http://www.uni.edu/ajur/v6n3/Frye%20and ... 019-26.pdf
Co ciekawe wedlug tej publikacji to Passiflora Caerulea ma najwieksze stezenie alkaloidow harmalowych, moglo to wyniknac z tego ze ich rosliny zostaly zebrane w zlym czasie albo poprostu dzialanie P.Incarnaty opiera sie na innych alkaloidach lub flawonoidach. Jak zdaze zasiac P.Caerulea w pl w czerwcu to podejme probe dalszej obrobki :-) chcialbym poeksperymentowac z iMAO i chce to zrobic z roslinnym a nie syntetycznym, po ostatnich deligalizacjach tylko w tym gatunku nadzieja
Po spozyciu ~ 1g jest duze uspokojenie, poprawienie nastroju i cevy podobne do tych przed pojsciem spac - hypnagogi i swiadome delikatne wejscie w kraine snow. Oeavow teoretycznie nie ma przy takich dawkach.
Probowal ktos tego zjesc sporo?
Jako ze mam nerwice, silne uspokojenie w polaczeniu z psychodela to jest wlasnie to, czego poszukuje.
Tryptaminy i wiekszosc dostepnych kwasow dzialaja na zasadzie stresu co bardzo mi nieodpowiada.
Ci co pisza, ze nie dziala - daliscie sie wyruchac na kiepski sort.
Wyraznie dziala serotoninowo.
Moim zdaniem sympatyczne i super do miksow. Mam kore drzewa mulungu - postaram sie na dniach spozyc :)
Passiflora incarnata ( testowałam ekstrakt oraz ziele)
Aby uzyskać efekt sympatycznego i wyjątkowo konkretnego wyciszenia przed snem mogę z czystym sumieniem polecić herbatkę z łyżeczki passiflorki, łyżeczki damiany, łyżeczki meliski i łyżeczki kocimiętki oraz kilka szyszek chmielu- mocne i specyficznie smakuje, jak komuś przeszkadza wystarczy dosłodzić czym kto lubi ( ja ew. daję trochę stewii). Każde ziółko osobno też działa ale razem się genialnie potęgują... efekt naprawdę intensywnego odprężenia, spokój myśli, miękkość ciała... świat staje się wyjątkowo przyjaznym miejscem, nastrój wyraźnie w górę ale bez efektu chichotania...
Herbatka z samej passiflorki ładnie wycisza i daje efekt wyluzowania, ale w toku eksperymentów z miksami wygrał powyższy przepis.
Ekstrakt -dobra rzecz przed snem jak natłok myśli przeszkadza w zasypianiu- ja brałam bezpośrednio z 1/6 łyżeczki - sny wyraźne i pozytywne, rano bez zamulenia pobudka z chęciami do życia
Świetnie potęguje i modyfikuje działanie innych wynalazków, w mojej ocenie ekstrakt jest świetnym inhibitorem, choć do ruty mu daleko. Wersja z mleczkiem i kakao oraz miodkiem też ma swój urok:D
Efekt halucynogenny udało się osiągnąć przy machnięciu wybitnie czubatej łyżeczki ekstraktu do naturalnego jogurtu+ 3 banany ( z tym jedzonkiem to ważne bo tryptofan...), po wcześniejszym zażyciu 6 kapsułek 5-HTP ( od MO) w sumie branego wówczas regularnie po 2-3 dziennie( te 6 było ekstra). Połączenie z Ilex guayusa ( wybitnie mocny napar)- bez efekty dużo bardziej subtelne. Skąd działanie?- obstawiam zespół serotoninowy, który może dawać halucynacje, więc oficjalnie nie polecam, bo może mieć też nieprzyjemne skutki...
W porównaniu do mocniejszych i mniej legalnych substancji efekt oczywiście mniejszy, ale piękne wzorki na suficie były,kolory podkręcone, do tego pełen luz, brak chęci na ruszanie się, czystość myśli- ideał na leżonko z dobrą lekką muzą, łagodne przejście do pięknych snów... Rano problemów brak, choć też machnęłam profilaktycznie 5-HTP coby nie odczuć za bardzo spadku serotoniny.
Ale tak jak napisałam- halucynacje powoduje raczej w tym wypadku zespół serotoninowy i to że ja się podczas niego czuję ok, nie znaczy że ogólnie jest to dobry pomysł, za to herbatka bezpieczna i skuteczna
Palić tego jakoś nie miałam ochoty więc się nie wypowiadam czy to ma sens czy nie.
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi
Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
