1. zapal najpierw na imprezie po małej dawce alkoholu jak będziesz w dobrym humorze
nie pal "na dobicie" jak już jestes uwalony wódą, na potwornym kacu, innymi dragami, z dużą ilością fajek
1. Ja bardzo często pale po imprezce kanke na lepszy sen jak jestem pijany.
2. Zawsze jak mam ziolo albo siano to pale na kacu razem z kumplami sobie gdzies jeździmy itd bo zamulac w chacie jest koniec a co dopiero zamulac na kacu...
3. Moi znajomi pala na szlif / koła zeby im sie lepiej spalo po imprezie
to tyle :P
Jak go napadło, wszędzie szukał manekinów do ćwiczenia... (ja schowalem sie w kiblu [tez bylem ;] ])
Jak takiego znajdziesz ktory ma zamiar sie napieprzac, zlekcewaz to i odejdz. faza sama powinna mu zniknac kiedy zobaczy ze nie wzbudza zainteresowania u innych
tak jak napisala reszta, nie pal gdy nie masz nastroju/humoru... na mnie czesto wplywa tez pogoda ;) jak swieci slonce, jest ciepło (mi jest cieplo) to jest spoko... odradzam palenie kiedy masz "zimne" rece i stopy:/
odradzam palenie kiedy masz "zimne" rece i stopy
odradzam palenie kiedy masz "zimne" rece i stopy
Zgadzam się zupełnie. Ostatnio zapaliłam wieczorem jak w domu zimno było i marzłam okrutnie. Po zapaleniu było jeszcze zimniej i zatrzęsło mną tak jakoś nieciekawie - nie polecam :-/
Zawsze jak sobie zapale to mi sie krążenie poprawia i ogolnie rece cieplutkie i wszystko git :)
ja mam czesto zimne rece moze i stopy tez.
Zawsze jak sobie zapale to mi sie krążenie poprawia i ogolnie rece cieplutkie i wszystko git :)
Może z moim krążeniem jest coś nie tak <_<
fantazia pisze:Może z moim krążeniem jest coś nie tak <_<
Ja raczej problemów z krążeniem nie mam, ale przyznam, że jak w domu jest zimno, to jaranie jest średnio przyjemne. Można się przykryć kocem czy czymś, ale wtedy nie można robić nic innego; a trudno żebym po domu chodził w rękawiczkach... :nuts:
Można się przykryć kocem czy czymś, ale wtedy nie można robić nic innego; a trudno żebym po domu chodził w rękawiczkach... ]
Co racja to racja, ale pod kocykiem to można się przecież nieźle bawić ;-)
fantazia pisze: Co racja to racja, ale pod kocykiem to można się przecież nieźle bawić ;-)
Night Garden pisze: Tylko żeby się potem kocyk nie kleił ;)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.