zioloziolo pisze:Czesc, czy ktos mial moze przyjemnosc kupowac w Maroko uzywki inne niz hasz?
A w maroko po 30e.
Mówił, że kilo 800-1000e już dokładnie nie pamiętam, choć akurat nie zdziwiłbym sie jakby to była próba wyjebki... Na takiego wyglądał hehe
Akurat ten sam typek miał też koke, ale ta akurat była albo tak droga albo tak zdzierał (70e).
W każdym razie materiał był cudo :-)
ogólnie przypału raczej żadnego nie ma, to całe straszenie policją to ściema i gra psychologiczna żebyś nie kombinował i nie szukał tańszej opcji u kolegi, tylko brał od gościa z którym właśnie gadasz.
jeśli jesteś białasem, to w turystycznej miejscowości przejście 100m równa się z usłyszeniem pięciu propozycji zakupy haszyszu i opcjonalnie wody mineralnej lub oryginalnych roleksów, wszytko high quality my friend
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.