Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Nie do końca mogę to zrozumieć, jak miało by to działać. DXM wszak potęguję izolację od świata - znam to po sobie. O ile jeszcze na małych dawkach potrzebuję kontaktu z człowiekiem, to przecież rosnąca tolerancja, potęgowanie się kolejnych dawek, no... Nie widzę tego.
Jak się mylę to daj znać, postaram się zweryfikować post.
A tak na poważnie, to lepszym wyjściem będzie medytacja i praca z samym sobą. Chemia jest kurwą w tym wypadku i dobrze będzie tylko przez chwilę.
Przy codziennym braniu efekt może być wręcz odwrotny (stajesz się zombie).
Inna sprawa, że podobnie jak w wypadku leków będących w obrocie jako a-depresyjne sensu stricte, działanie deksa w tym charakterze może różnić się skrajnie w wypadku różnych osób. Dobranie właściwie działającego antydepresanta to istna loteria, podobnie może być z DXM. Jednemu działa super (wygrzebałem się z różnych chujowych stanów), innemu wcale, a kto inny odczuje właściwie działanie po 2 miesiącach.
Tutaj możecie sobie przeczytać post Psychopath na ten temat w wątku: DXM - Branie w ciągu
http://talk.hyperreal.info/dxm-branie-t ... 10#p949306
Mogę zatem polecić stosowanie w celu wywołania antydepresyjnego efektu, ale nie jako antydepresant, ale jako substancja stricte odurzająca. Samemu trzeba wyczuć kiedy "trzeba" a kiedy można obyć się bez, ale nie ma mowy o stosowaniu "do śniadania" Po trzech dniach brania pod rząd, dnia czwartego czułam się już trochę odrealniona. Odczucie bardzo delikatne i odstresowywujące, ale nie na dłuższą metę bo uczucia są potrzebne i to bardzo.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.