Moonlights pisze:Cześć,
Tak od prawie roku zauważam, że coraz rzadziej chce mi się chcieć.
Pamiętam że nie tak dawno zależało mi na wielu prostych rzeczach - czystym mieszkaniu, ugotowanym obiedzie, porządku w środkach, pozapinanych na ostatni guzik sprawach. Bardzo chętnie się uczyłem, bo sprawiało mi to przyjemność, szczególnie matematyka.
Teraz, mimo trwającego już ponad 2 miesiące leczenia SSRI (sertralina), nie mogę się zaktywizować. To znaczy mogę, ale po kawie. Niestety wyrobiłem sobie na nią tolerancję i fakt faktem, działa już bardzo słabo. A nie chcę wyłącznie na niej polegać.
Teraz, kompletnie gdzieś mam szkołę. Matma wydaje się cholernie nudna, mimo że robimy dość fajne rzeczy. W pokoju mega burdel. Wisi mi wszystko totalnie.
Nie mogę tak dłużej, bo zeświruję... Mam świadomość że powinienem coś robić, ale tego nie robię. Bo nawet jak zacznę, to mi się odechce po 10 minutach.
Kilka rzeczy stosowałem:I nie wiem co robić. Nie mam łatwo zdobyć wellbutrinu, więc szukam rady u was, co może pomóc? Nie chciałbym uciekać się do narkotyków.
- Magnez - pomaga na skurcze nocne i drżenie rąk. A tam poza tym to nic.
L-tyrozyna - ale działa bardziej pobudzająco w sensie agresywności. Często jak wezmę wieczorem to nazajutrz rano mam ochotę rozpieprzyć wszystko dookoła, zgnieść zniszczyć, robię się bardzo wybuchowy. Ale żeby robić coś konkretnego - nie ma mowy.
Żelazo z wit. B6, B12, C. - tu nakierowała mnie anemia u mamy. Powiedziała mi, że gdy miała anemię, kompletnie odechciewało jej się cokolwiek robić i miała napady szału, które szybko przechodziły. Ale na mnie nie działało, mimo stosowania przez prawie 2 tygodnie.
Prawdopodobnie czyste nacebo-przeciwieństwo placebo.Nic tu bardziej nie pomoże jak motywacja,nie zadne prochy, chodz moga pomóc, działaj chłopie, czas ucieka a potem bedziesz zalował.Do tego twój stan bedzie sie poglebiał od robienia nic, i bedziesz stawał sie powoli coraz bardziej oporowym leniem :)
Dużym problemem może być wpieprzanie SSRI (SNRI?) Wg mnie działają amotywacyjnie - zwłaszcza na początku brania (choć nie znam sertaliny).
Obiecuje CI że jak skorzystasz z moich rad to spobie z tym poradzisz. Dobrze byłoby też ograniczyć kompa - spróbuj stestować swoją silną wolę. Np wziąć książkę pod pachę i isć pobiegać żeby nie kusiło w domu.
Tak więc jedziesz z tym koksem , pozdrawiam.
Jak sie odzywiasz? Szczerze tylko. Jak wyglada Twoj normalny dzien. O ktorej sie kladziesz spac, o ktorej wstajesz. Czy masz problemy z rodzicami? Wszystko, co Twoim zdaniem odbiega od normy.
Czlowiek jest jak naczynie polaczone. Wszystko jest powiazane. Ty juz wystawiles autodiagnoze, ze to niedobor. A g****o prawda.
Przyloz sie do opisu, im bedzie pelniejszy, tym lepsza pomoc uzyskasz.
albo zmuś się do jakiegoś hobby, stopniowo interesuj się coraz więcej różnymi rzeczami...
Robię wszystko, tylko nie nauka. Na ścianie krew, na czole guz. Ręce posiniaczone. Też nie pomogło.
Po kolei:
@sem: feta nie, niszczy człowieka.
@komandos444: Nie uprawiam sportu, za to na WF-ach totalnie się wyżywam fizycznie. "Wyjebane" mam od pewnego czasu, zresztą pisałem już. Czas który traciłem doceniałem okropnie, oj okropnie przez 3 tygodnie nad morzem. Jedyne co wtedy miałem do robienia to czytanie książki i pływanie. Wtedy byłem na maksa wkurwiony, bo tyle czasu się marnuje. Wróciłem do domu i wszystko prysnęło, jak bańka. Czas tak jak teraz, w ogóle się nie liczy. Nic się nie liczy.
czy naprawdę konieczne jest to odstawienie ssri? bo prawdę mówiąc dzięki sertralinie nie mam problemów z wyjściem z domu, z rozmową z ludźmi, zrobieniem zakupów. Pomaga mi. Paradoksalnie, depresja wiąże się m.in. z tym że nie mamy chęci do działania. SSRI, które zmniejszają objawy depresji prawie do zera, również obniżają chęci do działania. Błędne koło.
@telinit:
17-latek, 78kg, 180cm. Dzień zwykle wygląda tak:
Wstaję różnie, 08:00-11:30, komp, śniadanie przy kompie, potem do wyboru(sprzątanie, wypełnianie obowiązków domowych, gotowanie obiadu) przerywane surfowaniem po sieci, obiad przed kompem lub TV, po obiedzie siedzę na necie albo (teraz już nie) biorę książkę (i czytam przez pół godziny, po czym zwykle zasypiam). 23:00 - prysznic, zęby, pakowanie się do szkoły (lub wypakowanie się z dzisiejszych lekcji, przejrzenie zeszytów czy nie ma nowych terminów i ewentualnie wpisanie ich do kalendarzyka; taki nawyk), czytanie na łóżku żeby zmęczyć wzrok i śpię.
Rano to zwykle 1 kanapka z paprykarzem, albo szynka+ser, coraz częściej nie jem nic bo nie czuję głodu. Ok 12:00 jak obiad nie jest gotowy to podjadam coś: serki, kawałek kiełbasy. Potem obiad. Kilka godzin po obiedzie znowu podjadanie, kolację ostatnio w ogóle nie jem bo mi się nie chce.
Ojciec sobie podpija piwka, kilka dziennie, przychodzi do pokoju i bełkocze bzdury. To go wyprowadzam i zamykam w pokoju obok. Tyle z problemów.
@Padlinka: wiele razy się zakochiwałem, ale nic z tym nie robiłem. Szczegółów zero, bo nie wiadomo jak zareagujecie...
Chmm chyba macie rację -feta powinna tu rzeczywiście zaradzić.
feta powinna tu rzeczywiście zaradzić.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
