- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Jakąś godzinkę przed zarzuceniem Lab-X, wciągnęłam 10mg MDPV. Po godzinie oralnie zażyłam 100mg laba. Po paru minutach stwierdziłam: 'A co mi tam!' i dorzuciłam resztę, również oralnie. Po jakichś 40 minutach zaczęło się ładować. Jak dla mnie bardzo nieprzyjemny body load. Dreszcze, drętwienie kończyn itp. - niemiło generalnie. Problem w tym, że potem wcale nie było lepiej. Niby jakaś tam euforia była, ale nie uznałabym jej jako bardzo przyjemną. Wkurzały mnie te dziwne odczucia fizyczne. Niemniej jednak, dało się ogarniać na tyle, że raczej nikt by mnie za naćpaną nie wziął.
U mnie zero dodatkowej stymulacji. Odczuwałam tylko wciąż stymulację po MDPV. Trwało to wszystko ok. może trzech godzin. Potem poszłam spać. A raczej usiłowałam iść spać... Nic z tego - cała nocka bezsenna, ale to pewnie akurat wina MDPV. Usnęłam na trochę nad samym rankiem i bardzo ciężko było mnie dobudzić. A jak już wstałam, to pierwsze, co mnie uderzyło, to potężny ból głowy. Taaak, okropny ból głowy. Poza tym jakby 'opóźniony' wzrok i nieogar umysłowy. Czułam się kompletnie wykończona, ale dużą zasługę tu pewnie miała też kolejna nieprzespana w całości noc.
W miarę nie najgorzej zaczęłam się czuć dopiero ok. godziny 14. Wtedy zaczęłam cokolwiek ogarniać i byłam w stanie zrobić coś konkretnego. Ale ten dzień już do końca był raczej kiepski. Następną nockę już odespałam i wtedy dopiero poczułam się dobrze.
Osobiście uważam, że to niezbyt ciekawa i chyba niegodna polecenia substancja. Euforia słaba, beznadziejny i bardzo długi body load, dzień po - fatalny.
Uwierz we mnie.
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.
Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.
Psychedelein z języka greckiego ψυχή (psyche, "umysł") i δηλείν (delein, "ukazywać, objawiać"), czyli w wolnym tłumaczeniu "objawiający umysł".
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
