Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Achhh ta "Polaczkowa zawiść ,zazdrość zamiast starać się mieć więcej"
A dobre koko ja poznaje tak:
nie znieczula od razu ,zapach mydla (delikatny bardzo),po zajebaniu wydaje sie ,ze wchodzi ale jest to mylne i dopiero po 5-8minutach uswiadamiam sobie jak zakurwiscie sie czuje ,serce nie dudni zbyt mocno (odpowiednie dawki of course), myslenie normalne (nie to co po amf ,10 000 mysli na sekunde), po prostu walisz mija kilka minut i czujesz sie zajebiscie ,jezeli raz trafisz na dobry towar ,pozniej wiesz czy to jest to i za co placisz :)
i wiecie co? To najlepsze koko jakie walilem, a myslalem ze w WAWCE walilem TOP koks.
fakt faktem, 0.6g kosztuje 200zl, ale warto.
gdzie podobno to cena po znajomosci:P ale jaka jest prawda nie wiem- tak czy siak zupelnie inne dzialanie niz koka ktora jadlem przez 2 lata - ta jest jakby taka MOCNA, a zarazem subtelna
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
