Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 66 • Strona 7 z 7
  • 762 / 11 / 0
Po części alkohol i amfetamina, przede wszystkim klonazepam, a te trzy razem to totalna anarchia. Jak się najadłem klonów to potrafiłem popełnić z kilkadziesiąt przestępstw w jeden dzień (no może z deczka przesadziłem... a może nie)
  • 2518 / 28 / 0
Zdecydowanie tramadol w sytuacji kiedy wywołuje psychiczne rozdrażnienie. Nie wiem czym to jest spowodowane, czy wyrzutem histaminy, czy czymś zupełnie innym. Niechęć do świata powodowała u mnie marihuana palona w ciągach, Potrafiłem zamknąć się w 4 ścianach i nie wychodzić do ludzi, można powiedzieć, że bałem się świata zewnętrznego.
  • 131 / 2 / 0
BelialGlow pisze:
Po części alkohol i amfetamina, przede wszystkim klonazepam, a te trzy razem to totalna anarchia. Jak się najadłem klonów to potrafiłem popełnić z kilkadziesiąt przestępstw w jeden dzień (no może z deczka przesadziłem... a może nie)

Raz z kumplem postanowiliśmy upiec kiełbase na ognisku, szybko poszło ogień rozpalony, patyki są - biesiada. Miedzy czasie podniosła się ranga wydarzenia, w szczycie grilowało już z nami 0,5hektara łąki. Zabawa trwała. Dobrze, że kumpla w końcu oświeciło(może to te płomienie?), postanowił dać mi wskazówke "KURWA! TO POŻAR!"..."OOO?!".Coś tam potuptałem moją gaśniczą nogą by sumienie swe ugasić "nie da rady, idzemy". Nie tracąc jednak humoru, udaliśmy się w kierunku najbliższego centrum handlowego by uzupełnić zapasy piwa. Na miejscu oczywiscie liczne kradzieże serków topionych(!?), zakup bro oraz podryw lokalnych kasjerek. Dalej to już nikt nie pamieta, ponoć jakieś bójki w barach, obnażanie, ucieczki taxówkami po mieście, generalnie połączenie piratów z karaibów z filmem psy. Całość wspomina się dobrze, ale przydał by sie jakiś immunitet by to dalej praktykować. Co by nie mówić ten mix to ANARCHIA instant. NIENAWIŚĆ ZŁOŚĆ ZABAWA
  • 762 / 11 / 0
Ja po tym miksie wybrałem się do pewnego miasteczka, z czego 12km przeszedłem na nogach w nocy, dotarłem tak koło 3.00, wyjechałem koło 6.00 z torbą podróżną i plecakiem pełnym sprzętu typu radia, CB, anteny... pojechałem do pasera, od razu to spieniężyłem za kilka stówek i koło południa byłem w chacie z pustymi torbami i pełnym portfelem... co tam robiłem przez te 3h to wolę zostawić dla siebie, ale powiem tylko, że czułem moc :gun:
  • 131 / 2 / 0
jak założe komórke terrorystyczną to tylko na tym, każe do siebie mówić Klonotron
  • 20 / / 0
Szczaw999 pisze:
Boksowałem się na rękawice najarany.Nie polecam.Typowi którego normalnie prawie nokautuje udalo sie zremisowac nawet miec przewage ja z kazda bomba na leb sie smialem czulem sie leniwie i nie chcialo mi sie trzymac gardy ani wyprowadzać ciosow w ogole po zielsku bardziej odczuwasz zmeczenie wiec to sie z gory powinno wykluczyc
Owszem po samej mj to tak, natomiast ta mocna kawa (wyrwibut) wypita 1h-1,5h wcześniej daje potężnego kopa :D
ODPOWIEDZ
Posty: 66 • Strona 7 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.