Nigdy też nie ćpałem w sytuacjach kryzysu, bo te zawsze rozwiązuje na trzeźwo. Innymi słowy ćpam tylko wtedy, gdy wszystko w moim życiu jest w miarę ogarnięte.
czekasz aż ktoś ci powie, ćpaj ile chcesz "no future"?
Nigdy nie zarzucam jak mam problemy. Te rozwiązuje się najlepiej na trzeźwo. Narkotyki tylko wówczas, jak wszystko jest ok i mam dobry humor.
Regulując swoje nastroje, za pomocą środków psychoaktywnych możesz jedynie wjebać się w jeszcze większy gnój. Pozorne oderwanie od problemów "na chwilę" nie rozwiąże ich.
A mieć wyjebane na życie codzienne, można mieć będąc gówniarzem dostając pieniążki od rodziców, nie martwiąc się niczym. Chodzić do szkoły, przychodzić do domu na gotowe obiadki a później ćpać co popadnie byle się upierdolić. Później mieć w chuju szkołę, edukację i wegetować jak pasożyt na rodzinnym garnuszku. A na końcu zostać bez perspektyw, bez pomysłu na życie i wieść nędzny żywot od pierwszego do pierwszego. I tacy zawodnicy wchodzą w kolejny etap swojego życia jako kaleki niepotrafiące się odnaleźć w brutalnej rzeczywistości.
A jak się ma obowiązki, chce się coś w życiu osiągnąć, to niestety, ale trzeba zapierdalać. Żeby zarobić hajs i żyć na godnym poziomie nie można być zamulonym czym popadnie. Trzeźwy łeb jest potrzebny do robienia kasy i interesów a niejednokrotnie i to nie wystarcza. A życie codziennie dostarcza nam wiele trudności, które trzeba nieustannie pokonywać aby być na wierzchu. Tak więc bycie ućpanym może w takiej sytuacji jedynie pogorszyć sprawę.
Życie na własny rachunek, nie wspominając o utrzymaniu rodziny, ale chociaż samego siebie myślę że brutalnie zweryfikowałoby tych z poglądami "mam wyjebane". Oczywiście nie mam tu na myśli nędznej egzystencji, a życie na przyzwoitym pułapie.
Przez całe życie nie da się iść naćpanym. Albo można skończyć za kratami, albo w psychiatryku, albo na ulicy, albo 2m pod ziemią. A już na pewno nie idzie to w parze z życiem na godziwym poziomie.
Motywację do działania każdy musi odnaleźć w sobie sam. Może to być bliska osoba, hobby (nie dragi), cel który chce się osiągnąć np. własny interes, podróże, DOM, wymarzony samochód. Być konsekwentnym w działaniu i wymagać od siebie. Każdy sukces uskrzydla i daje siłę.
Szkoła średnia jest koniecznością i wątpię żeby ktokolwiek chodził tam z przyjemności. Jest przepustką na studia. A w obecnych czasach, nawet wykształcenie wyższe nie jest czymś nadzwyczajnym i warto je mieć startując w dorosłe, samodzielne życie. Tu już można wybrać. Studiować to, co nas interesuje, to co nas w jakimś stopniu interesuje albo byle dostać papier a się nie namęczyć.
Patrząc z perspektywy czasu, lata szkoły średniej i studiów to świetny okres w życiu. Będąc uczniem, albo studentem myśli się że jest trudno, ciężko, że są problemy. Nie prawda. Dopiero później, gdy trzeba znaleźć pracę, ruszyć w swoją stronę i zmierzyć się z życiem pojawiają się trudności i wyzwania na naszej drodze.
Wtedy trzeba mieć łeb na karku, być bystrym, cwanym, uważnym i przede wszystkim trzeźwo myśleć.
Narkotyki są dla ludzi, ale trzeba z nich mądrze i odpowiedzialnie korzystać.
sieka pisze:No tak nie wypada się z tym nie zgodzić ale jak ktoś nie ma motywacji chodzić do szkoły na trzeżwo,a pod wplwem dostaje same dobre oceny?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
