droga chaotko apeluje do ciebie (i nie tylko) nie jedz dziecie dexa bo to potezna bestia. nawet taki oldskulowy cpun jak ja tru i wogle nie dal sobie prawie rady. gdyby nie moja matka ktora mnie z kazdego gowna wyciagnei za uszy nawet jakby miala sama do polowy wejsc. posiedzialem zamkniety w piwnicy 2 tyg. i nie musze juz jesc gorzkich tabletek blogostanu. w ogole juz jestem smieciem i wrakiem. skoncze ze soba przy pomocy dxm. zarzyje kosmiczna dawke zdam raport na zywo jak juz zdecyduje zejsc z tego swiata.
Ciagi to bezsens w sumie. Nie dosc, ze rosnie tolerka, to brane dzien po dniu, z kazdym kolejnym powoduje coraz gorsze doznania, przynajmniej u mnie. Chyba, ze bierzesz aco dla 'bani' a nie dla innych efektow, typu oobe, czy cevy.
Poza u mnie ciag 45, 3 dni pod rzad tak wysiekal czerep, ze nie mialem ochoty, zyc, wstac, zeby sie zabic, jesc, robic cokolwiek. Oczywiscie przeszlo 2 dni pozniej.
Od deksa da sie uzaleznic, tylko psychicznie i tylko jak poddajesz sie checi wziecia przez kolejne 3 dni, gdzie z kazdym dniem chec jest coraz slabsza. Kiedys sie poddawalem, ale teraz nie mam z tym najmniejszego problemu.
Juz mam plan na 675mg, co daje mi wysokie 3 plateau, po 4 tyg. przerwy. No, chyba, ze 15 aco for fun mozna nazwac nacpaniem aco.
Przepraszam że to wszystko tak strasznie nie spójnie napisane trudno jest mi myśleć a co dopiero pisać chyba wszystkie neuroprzekazniki potraciłem. Jestem wrakiem dnem pustką mam szare tęczówki, rany mi sie nie goją jestem tez w strupach. Dziekuje moje ego to DXM.
Kawałeczek mojej historii na początek, wdupiałem acodin ( mieszanka z alkoholem i czasami mj ) kradłem, jadłem, kradłem, jadłem, kradłem aż wkońcu wylądowałem na dołku.. Skończyło się zawiasami na 2 lata za kradzieże.. Zdałem sobie sprawę że trzeba z tym skończyć. Trwało to jakieś 3 miesiące, prawie 24/7.. Acodin na mnie tak działa że nawet na drugi dzień jestem lekko na haju.. Odbijało mi w szkole przypały sobie robiłem też. No dobra ch*j Kończe z tym.. Wszystko fajnie, żadnych głodów, mijają 2 tygodnie. Idę sobie z kumplem przez miasto, uświadamiam sobie że jakoś mało ludzi na mieście.. I w ogóle sztywno to jakoś, nikt się nie uśmiecha... Dobra chuj idę dalej.. Doszła do mnie myśl że co ja robię w tym świecie? Co się tu dzieje? Mój mózg nie jest w stanie ogarnąć całego świata, czy ja może jestem bogiem? Jestem sam na tym świecie... Takie chore myśli, bolały jak na bad tripie! Niedobrze mi się zrobiło, i tak cholernie dziwnie, mózg mi rozpier*alało ! Poszedłem do domu z cholernymi drgawkami! Wkręciłem się w rozmowe z siostrą, po 20 minutach zrobiło się lepiej ale nadal pozostało uczucie depresji.. Męczę się z tym już jakiś miesiąc.. Co prawda trochę nauczyłem się z tym kontrolować ale to strasznie uprzykrza życie .. Po nocach często nie śpie bo się montuje i nie umiem spać ; / znajomi mi mówią że nudny się zrobiłem.. Czasami czuje że po prostu zgłupieje! I szybko się w coś wkręcam żeby o tym nie myśleć.. Tyle myśli samobójczych..
Nie wiecie co jest ze mną ?
Czy DXM zostało mi jeszcze w krwi i tak działa?
Czy to jakaś choroba psychiczna?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
