Próbowałem salvi Divinorum (sprowadzona z zagranicznego coffeshopu), ale działała za krótko (20min.) i poza tym nie mogłem nawet pędzla utrzymać w dłoni... :rolleyes:
Poza tym pod wpływem SD niewiele mogę zrobić, mam problemy z ciałem: z chodzeniem, ruszaniem rękami itp. myśle że to by się nadawało bardziej dla poetów bo mówić mogłem normalnie.
Hawaiian Baby Woodrose (Argyreia nervosa) też sprawdzałem, ale chyba powoje na mnie nie działają, zjadłem 10 pewnej jakości i sporej wielkości nasion a poczułem się jedynie jak bym był lekko upojony alkoholem.
Szczerze mówiąc zastanawiam się nad grzybami, ale nie naszymi łyiczkami czylko nad sprowadzeniem sobie Psilocybe Cubensis meksykańskich, w nich ponoć stężenie psylocybiny jest takie że wystarczy zjeść kilka grzybów a nie kilkadziesiąt (jak polskich łyiczek) Jeśli nie uda mi się sprowadzić całych to sprowadzę odciski i samemu będę musiał wychodować, albo odkupię od kogoś z polski całe grzyby jeśli ktoś posiada.
Czy możecie mi coś napisać o grzybach ? Chodzi mi o to czy pod ich wpływem chciało sie wam coś tworzyć ? cokolwiek, wiersze, rysunki, obrazy, nowe religie itp. ? I czy nie bedę miał problemów z utrzymaniem pędzla... :rolleyes:
Myślałem jeszcze o ayahuasce w mieszance Mimosa hostilis + Peganum Harmala lub mieszance Mimosa hostilis + Banisteriopsis caapi. Tylko czy łatwo przygotować wywar do picia ?
I pytanie takie jak odnośnie grzybów: Czy chce się coś tworzyć i czy nie ma większych problemów z ciałem ?
A może polecicie mi coś innego ?
Jakbys zjadl/wypil sam to moze i bys mial chec do namalowania czegos, ja mialem ochote lezec, patrzec na formujace sie w ksztalty chmurki i sluchac wiatru w drzewach co mi sie srednio udawalo, bo ciagle ktos cos mowil i smiechawa non-stop. Wydaje mi sie, ze grzyby to tez lepsza gratka dla "poetow". Wielce prawdopodobne, ze wystarczy byc samemu, w ciszy i miec za soba pare zatruc grzybowych. Do tego umysl artysty rzadzi sie swoimi prawami, wiec na pewno byloby ci latwiej, tym bardziej, ze zjadlbys z konkretnym zalozeniem. No nic, ja polecam sprobowac.
A poza grzybami to moze LSD i - przede wszystkim - absynt z nalezyta iloscia tujonu? Chyba nie musze mowic kogo ten trunek inspirowal. Na wiosne mam zamiar sam zrobic, bo jak na razie pilem jedynie ten "pseudo" rodzimej produkcji.
jendnak mi najlepiej sie maluje na trzeźwo, ręka jakas taka pewniejsza jest wtedy a pomysły tez potrafia być ciekawe.
Der neue Rauschstoffbenutzer pisze: Muchomor pamiętaj, że jeżeli czegoś w tobie nie ma to żaden drag tego nie wyciągnie.
PanMuchomor pisze: Jednak sprawdziłem grzybki, nie było tak źle :rolleyes:
Der neue Rauschstoffbenutzer pisze: A jeżeli chodzi o wiersze to pewnie amfetamina.
Zaden szawaks! Herbata, jak wspomniałeś wyżej, pracować najwydajniej można tylko na trzeźwo!!!
Po szuwaksie to Mozna Mein Kampf napisać i w proch się obrócić!!!!!!!!!!!!!
On mianowicie opatrzał swoje obrazy takimi sygnaturkami - skrótami od tego czego brał przed malowaniem.
On tam pisał herbatę, kawę, tytoń, lecz najczęściej wpisywał PEYOTL ( meskalina, bodajże bluesky ).
Po tym ma się podbno jakieś wizje, wszystko się widzi na niebiesko - właśnie tego radziłbym spróbować.
Skoro Witkacy malował po meskalinie - Tobie na pewno też się uda
POZDRAWIAM
cult666 pisze: Panie Muchomorze, zapewne wie Pan...
To tak na przyszłość, żebyś czegoś głupiego nie palnął przez niewiedzę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.