Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Norberto pisze: Spróbuj nastepnym razem zwiększyć dawkę.
Na samym końcu dopadła mnie jeszcze mała paranoja, ale na szczęście nie trwała zbyt długo...
Robilem tak ze wdupcylem to do szklanki na 40min potem przesonczylem wode przez filtr i wypilem sama wode...
jak dla mnie to najlepsze co mozna zamowic z cs...
Giet pisze: Robilem tak ze wdupcylem to do szklanki na 40min potem przesonczylem wode przez filtr i wypilem sama wode...
nvm pisze: Na pewno całe LSA przedostaje się z nasion do wody?
cytat z http://herbarium.0-700.pl/Argyreia_nervosa.html
oczywiście rozgniatanie można zastąpić młynkiem do kawy.
peace
Rozgniecione nasionka wrzuciłem do wody i odstawiłem na około godzinę, potem przelałem przez sitko i wypiłem. Kolor wody zmienił się na ciemnozielony. (kumpel zjadł - każdy z nas inaczej zapodawał.)Po kilkunastu minutach poczułem ciężkość na żołądku, jednak nie tak potężną, jak poprzednim razem. (5 nasion, zjedzone) Ostatecznie i tak się skończyło spawem. Po 20 minutach zacząłem czuć efekty powoju, jednak bez psychodelii - nawet CEV-ów brak. Jedyne co to uczucie upojenia alkoholowego, czyli norma w przypadku powoju. Niestety, aż do samego końca nic się nie stało.
Nasionka miałem z coffeshopu, HBWR. Nie ukrywam, że jestem trochę rozczarowany tym środkiem, nie działał tak jak myślałem. Powodów może być kilka:
1. Takie nasiona (słabe - ktoś już wcześniej wspominał o tych z coffeshopu, że siłą nie grzeszą.)
2. Nie działały na mnie (nie działały na dwie osoby i to po dwa razy - przez co pierwszy punkt wydaje się bardziej prawdopodobny.)
3. Metoda spożycia (dwie osoby po dwa razy zarzucały, w sumie za każdym razem inna metoda była, więc punkt pierwszy jeszcze bardziej wydaje się winny sytuacji.)
Spisałem moje uwagi, może się komuś przydadzą. Niemniej jednak sądzę, że powinno się samemu spróbować, bo na każdego może działać inaczej. Może ktoś znajdzie w tym swoją drogę? Ja podziękuję, więcej nasion nie mam i to koniec mojej przygody z powojem. :)
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że komuś się przyda to, co napisałem.
Na kilku stronach przeczytałem ze glikozydy rozpuszczaja sie w wodzie i alkoholu !!! Wiec jak to jest z tą ekstrakcja wodną/alko ?? Według tego co tu piszą większość złych rzeczy i tak idzie do wody/alko.
http://farmakognozja.farmacja.pl/fitoch ... pa=glikozy
http://medycyna.linia.pl/glikozyd.html
Robiłem swego czasu ekstrakcje spirytusem (100ml) z 10 nasionek HBWD i 100 Ipomea. Przez pierwsze trzy dni moczyły sie w samym spirytusie potem dodałem sok z 1 cytryny. Trzymałem to jeszcze przez 4 dni mieszając od czasu do czasu. Następnie zlałem płyn i tego samego dnia zrobiłem test. ~35ml, ostatni posilek jakies 4h wcześniej. Efekty były bardzo dobre. żadnych dolegliwosci żołądkowych, pozytywna faza, byłem bardzo zadowolony. Nastepnego tygodnia postanowiłem zarzucić reszte. Tym razem nie było tak dobrze, ogólnie rzecz biorac było tragicznie. Straszny ból brzucha, ciagłe mdłości, dodatko lipą było to ze nie mogłem sie żygać z pewnych powodów. Tak jak pisano wczesniej efekty zatrucia przeważały nad efektami psychodelicznymi.
Cieżko wyciagnąć mi jakies wnioski jak to jest z tą ekstrakcja tylko po dwóch tripach.
k_32 pisze: Ile zjesc nasion na pierwszy raz ? czy lepiej pogryzc nasiona, czy zalac sokiem i odsczyc. Nasiona sa z cs
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.