surveilled pisze:wszak ni to keton, ni amfetamina.
Zostało mi ok 200 mg i trochę się obawiam zarzucić wszystko na raz. Z moim sercem wszystko ok, ale kurwa nie lubię jak łupie bez powodu i nie można go uspokoić. Podziwiam osoby, które potrafią to zignorować i cieszyć się fazą ;p.
Widzę, że miesiąc przerwy to jednak minimum...
Ktoś tu wspominał o butylonie... Kiedyś dostałem próbkę 250 mg. Żeby było ostrożnie na początek, zrobiłem bombkę z ok 80 mg. Też zjadłem na czczo, z rana i muszę przyznać, że odczułem niesamowitą euforię, empatię i szczęście. Trwało to tylko 30 min, ale do dziś wierzę, że tak właśnie działa prawdziwe MDMA :). Zakupiłem 0,5g metylon, żeby sprawdzić, czy dostarczy mi on równie dobrych wrażeń, no ale się zawiodłem...
W tej 20 dniowej przerwie brałeś jakieś inne bk ?
BrightestStar pisze:amfetaminasurveilled pisze:wszak ni to keton, ni amfetamina.
Edit: Ciekawa koncepcja z tym przenoszeniem serotoniny z ukł. pokarmowego do mózgu. Serotonina chyba lepiej przechodzi barierę K/M niż katecholaminy, no nie? Tylko jest podatna na MAO A. A katynony zdaje się są w jakimś tam stopniu IMAO.
dawajrowa pisze:Uderz w 200mg albo zrób mix 150mg M1 i 150 B1 tylko przerwa minimum 2 tygodnie to zobaczysz że rozpierdoli Cie ^_^ To całe wejście na serce nie trwa długo bo kilka min i nie ma sensu sie tym przejmować bo tylko sobie pierdolisz tripa :(
W tej 20 dniowej przerwie brałeś jakieś inne bk ?
Z tym wejściem na serce było tak jak mówisz. Kilka minut i już trochę zwolniło. Może się skuszę na to 200 mg, mam jeszcze dużo czasu...
Ta koncepcja mi samemu wydaje się nierealna. Bariera krew-mózg jest do obejścia - jelito jest także unerwione, sygnał do wypuszczenia mógłby się właśnie stamtąd wydostać. 'Czysty' serotoninowy overload - bez wypuszczania znacznych ilości katecholamin (vide metedron) przypomina stan najedzenia. Leniwa błogość, bez stymulacji.
Nad wyraz mocne działanie i.v. sugeruje jednak, iż substancja musi dostać się pierw do krwi, by zadziałać. Brak działania po insuflacji oznaczałby jednak, że do tego nie dochodzi. Podejrzewam, że może być to wina przepuszczalności śluzówki nosowej - wygląda na to, iż przechodzą przez nią tylko pochodne propanaminy niepodstawione w pierścieniu aromatycznym. Amfetamina, bufedron, alfa-PPP nie mają tego problemu. Przejście mefedronu (jeden podstawnik metylo-) to ból. Nie wiem jak z MDMA, ale MDPV sprawia wrażenie, jakby i tak uprzednio spływało do żołądka - czas ładowania jest ten sam, dla p.o. i insuflacji. Rodzinka 2C, sądząc po odczuciach, najwyraźniej forsuje tą barierę siłą.
Wkrótce zasięgnę jakiejś fachowej literatury w tym temacie, chwilowo nie mam ku temu sposobności.
Edit: Co do pierwszej hipotezy, i.v. ma ponoć kompletnie inny profil działania - inny byłby 'zalążek' sygnału.
A innym razem udało mi się załatwić z kumplem krążki z prawdziwym MDMA i faktycznie czuliśmy się jak młodzi bogowie i po zjedzeniu i po rozkruszeniu i wciągnięciu. Przy wciągnięciu był na początku większy nieogar ale faktycznie potem troszkę większa stymulacja nam się dłużej utrzymywała. Więc coś w tym układzie pokarmowym musi być. Po zjedzeniu tych krążków błogość była większa niż przy sniffie i z nienachalną ochotą i motywacją do działania.
Za to metylon na mnie nie działa. Po snifie 200mg leciutkie ożywienie na 30min. 300mg w bombce- nic, (ale przez żołądek żaden katynon na mnie niedziała xP). IV 150mg- taka zamota bez żadnej stymulacji, że walić mi się odechciało.
Ale skoro innych ludzi lepiej klepie przez żołądek to się zastanawiam w jakim stopniu metylon może być metabolizowany przez wątrobę do metylenedioksyefedryny... Bo beta-katynony są metabolizowane przez ludzi do beta-alkoholi w jakimś tam stopniu.
http://www.emcdda.europa.eu/publication ... cathinones
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

