Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Dzięki za odpowiedź, pomimo tego, że takie pytania pojawiały się x razy, ale faq dla nowicjuszy by się zdał w chuj, bo w porównaniu do innych działów to w tym wszystko jest strasznie namieszane i jeśli chce się na szybkości wrzucić bez jakiegoś obeznania to ciężko znaleźć najrzetelniejsze informacje.
Pierwsze to nacisniecia spustu z butli 96ml, na koncu zwykle krople.
1 nacisniecia = 12,5 mg = 5 kropli
2 nacisniecia = 25 mg = 10 kropli
3 nacisniecia = 37,5 mg = 15 kropli
4 nacisniecia = 50 mg = 20 kropli
5 nacisniecia = 62,5 mg = 25 kropli
6 nacisniecia = 75mg = 30 kropli
7 nacisniecia = 87,5 mg = 35 kropli
8 nacisniecia = 100mg = 40 kropli
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
