Dział służący informacji na temat zmian w prawie – proponowanych, jak i wprowadzonych w życie.
ODPOWIEDZ
Posty: 90 • Strona 4 z 9
  • 2775 / 39 / 0
Zamówiłem sobie niewielką ilość t7, która w Polsce jest nielegalna. Było to głupie, ponieważ biorąc pod uwagę rachunek korzyści i możliwych strat. W mojej sytuacji jakakolwiek zadyma prawna mogłaby spowodować prawdziwy kataklizm. Niestety zbyt szybko się zdecydowałem na zakup nie przemyśliwszy możliwych konsekwencji. Na szczęście jednak nic się nie stało, chociaż przesyłkę bałem się odebrać i w domu trzymać przez jakiś czas %-D
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 259 / 1 / 0
B. proszę kogoś ogarniętego o wyjaśnienie mojej małej niejasności.

Wyobraziłem sobie sytuację w której zamawiam jakiś nielegal.

Gdybym miał zrobić coś takiego,zrobiłbym dokładnie to samo co dilerzy,a więc posłużyłbym się kimś innym - przy odbiorze zrobiłbym tak:
-obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;jeżeli nie ma,wchodzę na pocztę i patrzę czy nikt tam nie siedzi,jeśli tak to rezygnuję,jeśli nie,odbieram przesyłkę i ukrywam ją w bezpiecznym miejscu.

Jeżeli zaś pod pocztą czekałaby na mnie kijanka w zestawie z dwoma dużymi panami:
-wchodzę na pocztę,staję w kolejce.
-odbieram wysłaną wcześniej samemu sobie przesyłkę z kartką z napisem 'JEŻ WENTYLEK ZJADA MARCHWIE' w środku(muszę być na sto procent pewien że to ta przesyłka a nie ta druga z gorącą zawartością!)
-odchodzę od okienka by wypełnić dowolny kwit:jeżeli policjanci już do mnie idą,wiem że przesyłki nie odbiorę,jeżeli nie,puszczam sygnał mojemu człowiekowi
-wchodzi mój człowiek,staje w kolejce(oczywiście nie witamy się ani nic bo się nie znamy)
-w czasie gdy mój człowiek stoi w kolejce ja zastanawiam się czy nazwisko Nowak na kwicie piszemy przez rz czy ó
-po kupieniu znaczka za 5gr lub pytaniu przy okienku czy są pomarańcze mój człowiek bierze przesyłkę TAK BY NIKT TEGO NIE WIDZIAŁ i wychodzi
-podchodzę ponownie do okienka,daję kwit,wychodzę.

Jeżeli pod pocztą czeka mnie trzepanko,mogą pocałować mnie w dupę bo i tak nic nie znajdą.Oczywiście jeżeli widzę że trzepią innych ludzi wychodzących z poczty to nie odbieram.

W ten sposób nie ma szans żebym na posiadaniu został złapany,ale teraz pytanie:czy potwierdzenie odbioru wcześniej sprawdzonej przez służby przesyłki może być dowodem wejścia w posiadanie substancji i czy na tej podstawie mogę zostać skazany?

Jeszcze jedna myśl mi przyszła do głowy:sposób wymagałby również uprzedniej obserwacji poczty,zarówno czy żaden policjant nie wchodzi tam wejściem 'służbowym' na zaplecze,jak i obserwacji ludzi którzy przychodzą na pocztę,czy przypadkiem nie przewija się kilku policjantów stojących na zmianę w kolejce.W takim wypadku nie widzę absolutnie żadnej możliwości przypału(ofc. jeżeli odpowiedź na moje pytanie brzmi 'nie')
  • 2027 / 504 / 0
obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;
^^ Policja z pewnością będzie czekała pod pocztą w taki sposób abyś mógł ją bez problemu zauważyć.
No bo przecież zajęcie miejsca na zapleczu poczty i wyjście w momencie kiedy podpiszesz kwitek a Pani za okienka powie: "Proszę przesyłkę" jest zbyt trudne.

W ten sposób nie ma szans żebym na posiadaniu został złapany,ale teraz pytanie:czy potwierdzenie odbioru wcześniej sprawdzonej przez służby przesyłki może być dowodem wejścia w posiadanie substancji i czy na tej podstawie mogę zostać skazany?
Większych głupot jeszcze nie czytałem.

Podpisanie kwitka - dowód ( grafolog może potwierdzić)
Rozpoznanie przeze Panią z obsługi - dowód
Brak zgłoszenia na policje - dowód
  • 259 / 1 / 0
KapitanAizen pisze:
obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;
^^ Policja z pewnością będzie czekała pod pocztą w taki sposób abyś mógł ją bez problemu zauważyć.
No bo przecież zajęcie miejsca na zapleczu poczty i wyjście w momencie kiedy podpiszesz kwitek a Pani za okienka powie: "Proszę przesyłkę" jest zbyt trudne.
Angelloo pisze:
sposób wymagałby również uprzedniej obserwacji poczty,zarówno czy żaden policjant nie wchodzi tam wejściem 'służbowym' na zaplecze
KapitanAizen pisze:
Większych głupot jeszcze nie czytałem.

Podpisanie kwitka - dowód ( grafolog może potwierdzić)
Rozpoznanie przeze Panią z obsługi - dowód
Brak zgłoszenia na policje - dowód
A gdybym na przykład podpisał potwierdzenie odebrania,a fizycznie zabrałby to ktoś inny to posiadaczem byłbym ja czy on? Tutaj przy odpowiednich okolicznościach dochodzi możliwość np. upozorowania kradzieży.

Chociaż to już w chuj naciągane.Zastanawiałem się po prostu czy samo potwierdzenie odebrania wystarczy,jeżeli chodzi o art.62 to powiedzmy sobie szczerze - zazwyczaj do postawienia zarzutów wymagane jest złapanie za rękę na gorącym uczynku(czyli posiadaniu).

Powstrzymaj się od oceny.Gdyby ktoś Ci powiedział 4 lata temu że za parę lat narkotyki będzie sprzedawać się w sklepie jako artykuły kolekcjonerskie,pewnie też byś tak powiedział.Głupotą moim zdaniem jest zakładać odgórnie że coś jest niemożliwe,ponieważ nie miało miejsca.
  • 2814 / 14 / 0
Tutaj nie koniecznie trzeba Ci wykazać posiadanie. Można wykazać przemyt, czyli odbiór(podpis potwierdzony przez grafologa) i nie przekazanie tego na pocztę w możliwie krótkim czasie.
Uwaga! Użytkownik PcP jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 259 / 1 / 0
PcP pisze:
Tutaj nie koniecznie trzeba Ci wykazać posiadanie. Można wykazać przemyt, czyli odbiór(podpis potwierdzony przez grafologa) i nie przekazanie tego na pocztę w możliwie krótkim czasie.
(na pocztę czy policję?)
Haha,teraz wyobraziłem sobie z kolei sytuację w której odbieram kilo fety a na policję oddaję już tylko 200g+800g soli/innej białej i sypkiej substancji...Jak wyglądają procedury w takiej sytuacji,czy wykonywana jest analiza ilościowa czy tylko jakościowa(jeśli w ogóle)?
  • 2814 / 14 / 0
Oj. Późna pora - myślałem o Policji.

Pewnie na wyższych szczeblach w czasie m.in.profilowania wyszłaby niezgodność.
Uwaga! Użytkownik PcP jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 259 / 1 / 0
Czy profilowanie ma miejsce w każdym takim wypadku?

Wydawało mi się że są to na tyle drogie badania że jeżeli już sam przychodzę i się zgłaszam to sprawa zostaje zamknięta.Chyba faktycznie jestem naiwny:>
  • 2027 / 504 / 0
A gdybym na przykład podpisał potwierdzenie odebrania,a fizycznie zabrałby to ktoś inny to posiadaczem byłbym ja czy on?
Znając Polskie prawo, dowalili by Ci udostępnianie narkotyku innej osobie.
Czy profilowanie ma miejsce w każdym takim wypadku?
W przypadku przemytów, o których czytałem zawsze sprawdzano ile narkotyku jest w narkotyku.

Jak złapali moich znajomych z marihuaną ( 0,5g) również określali ilość zawartego w niej THC.
  • 259 / 1 / 0
W takim razie zamawiacie na frajera którego nie lubicie a bezpośrednio po odbiorze bierzecie go w dziesionę,hihi :-D
ODPOWIEDZ
Posty: 90 • Strona 4 z 9
Artykuły
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."