Wyobraziłem sobie sytuację w której zamawiam jakiś nielegal.
Gdybym miał zrobić coś takiego,zrobiłbym dokładnie to samo co dilerzy,a więc posłużyłbym się kimś innym - przy odbiorze zrobiłbym tak:
-obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;jeżeli nie ma,wchodzę na pocztę i patrzę czy nikt tam nie siedzi,jeśli tak to rezygnuję,jeśli nie,odbieram przesyłkę i ukrywam ją w bezpiecznym miejscu.
Jeżeli zaś pod pocztą czekałaby na mnie kijanka w zestawie z dwoma dużymi panami:
-wchodzę na pocztę,staję w kolejce.
-odbieram wysłaną wcześniej samemu sobie przesyłkę z kartką z napisem 'JEŻ WENTYLEK ZJADA MARCHWIE' w środku(muszę być na sto procent pewien że to ta przesyłka a nie ta druga z gorącą zawartością!)
-odchodzę od okienka by wypełnić dowolny kwit:jeżeli policjanci już do mnie idą,wiem że przesyłki nie odbiorę,jeżeli nie,puszczam sygnał mojemu człowiekowi
-wchodzi mój człowiek,staje w kolejce(oczywiście nie witamy się ani nic bo się nie znamy)
-w czasie gdy mój człowiek stoi w kolejce ja zastanawiam się czy nazwisko Nowak na kwicie piszemy przez rz czy ó
-po kupieniu znaczka za 5gr lub pytaniu przy okienku czy są pomarańcze mój człowiek bierze przesyłkę TAK BY NIKT TEGO NIE WIDZIAŁ i wychodzi
-podchodzę ponownie do okienka,daję kwit,wychodzę.
Jeżeli pod pocztą czeka mnie trzepanko,mogą pocałować mnie w dupę bo i tak nic nie znajdą.Oczywiście jeżeli widzę że trzepią innych ludzi wychodzących z poczty to nie odbieram.
W ten sposób nie ma szans żebym na posiadaniu został złapany,ale teraz pytanie:czy potwierdzenie odbioru wcześniej sprawdzonej przez służby przesyłki może być dowodem wejścia w posiadanie substancji i czy na tej podstawie mogę zostać skazany?
Jeszcze jedna myśl mi przyszła do głowy:sposób wymagałby również uprzedniej obserwacji poczty,zarówno czy żaden policjant nie wchodzi tam wejściem 'służbowym' na zaplecze,jak i obserwacji ludzi którzy przychodzą na pocztę,czy przypadkiem nie przewija się kilku policjantów stojących na zmianę w kolejce.W takim wypadku nie widzę absolutnie żadnej możliwości przypału(ofc. jeżeli odpowiedź na moje pytanie brzmi 'nie')
obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;
No bo przecież zajęcie miejsca na zapleczu poczty i wyjście w momencie kiedy podpiszesz kwitek a Pani za okienka powie: "Proszę przesyłkę" jest zbyt trudne.
W ten sposób nie ma szans żebym na posiadaniu został złapany,ale teraz pytanie:czy potwierdzenie odbioru wcześniej sprawdzonej przez służby przesyłki może być dowodem wejścia w posiadanie substancji i czy na tej podstawie mogę zostać skazany?
Podpisanie kwitka - dowód ( grafolog może potwierdzić)
Rozpoznanie przeze Panią z obsługi - dowód
Brak zgłoszenia na policje - dowód
KapitanAizen pisze:^^ Policja z pewnością będzie czekała pod pocztą w taki sposób abyś mógł ją bez problemu zauważyć.obczajam czy pod pocztą nie ma kijanek;
No bo przecież zajęcie miejsca na zapleczu poczty i wyjście w momencie kiedy podpiszesz kwitek a Pani za okienka powie: "Proszę przesyłkę" jest zbyt trudne.
Angelloo pisze:sposób wymagałby również uprzedniej obserwacji poczty,zarówno czy żaden policjant nie wchodzi tam wejściem 'służbowym' na zaplecze
KapitanAizen pisze:Większych głupot jeszcze nie czytałem.
Podpisanie kwitka - dowód ( grafolog może potwierdzić)
Rozpoznanie przeze Panią z obsługi - dowód
Brak zgłoszenia na policje - dowód
Chociaż to już w chuj naciągane.Zastanawiałem się po prostu czy samo potwierdzenie odebrania wystarczy,jeżeli chodzi o art.62 to powiedzmy sobie szczerze - zazwyczaj do postawienia zarzutów wymagane jest złapanie za rękę na gorącym uczynku(czyli posiadaniu).
Powstrzymaj się od oceny.Gdyby ktoś Ci powiedział 4 lata temu że za parę lat narkotyki będzie sprzedawać się w sklepie jako artykuły kolekcjonerskie,pewnie też byś tak powiedział.Głupotą moim zdaniem jest zakładać odgórnie że coś jest niemożliwe,ponieważ nie miało miejsca.
PcP pisze:Tutaj nie koniecznie trzeba Ci wykazać posiadanie. Można wykazać przemyt, czyli odbiór(podpis potwierdzony przez grafologa) i nie przekazanie tego na pocztę w możliwie krótkim czasie.
Haha,teraz wyobraziłem sobie z kolei sytuację w której odbieram kilo fety a na policję oddaję już tylko 200g+800g soli/innej białej i sypkiej substancji...Jak wyglądają procedury w takiej sytuacji,czy wykonywana jest analiza ilościowa czy tylko jakościowa(jeśli w ogóle)?
Pewnie na wyższych szczeblach w czasie m.in.profilowania wyszłaby niezgodność.
Wydawało mi się że są to na tyle drogie badania że jeżeli już sam przychodzę i się zgłaszam to sprawa zostaje zamknięta.Chyba faktycznie jestem naiwny:>
A gdybym na przykład podpisał potwierdzenie odebrania,a fizycznie zabrałby to ktoś inny to posiadaczem byłbym ja czy on?
Czy profilowanie ma miejsce w każdym takim wypadku?
Jak złapali moich znajomych z marihuaną ( 0,5g) również określali ilość zawartego w niej THC.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
