A wszystko przez takiego jednego... :motz:
Sprawdzone empirycznie i to nie jest placebo.
Wcześniej brałem klony i co mogę powiedzieć, to że przy klonach nie miałem umiaru. Potrafiłem zjeść 30mg przez dobę. O kleptomańskich zapędach nie wspominając. Idąc przez miasto patrzyłem tylko co by tutaj zajebać. No i dzięki półrocznej "terapii" na klonazepamie nabawiłem się padaczki. Teraz muszę brać Depakine i jak już pisałem w innym wątku trochę mnie ten lek zamula. Gówno do potęgi, muszę przy najbliższej wizycie u neurologa/psychiatry delikatnie zasugerować zmianę leku na coś lepszego. Ale alprazolam naprawdę aktywizuje mnie do wielu działań, na które normalnie nie miał bym kompletnie ochoty i nie ciągnie tak żeby brać kolejną dawkę.
Polecił bym z całego serca, gdybym nie wiedział jak ciężko go odstawić ;-)
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
