Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
Gamrok pisze:Długotrwałe zmiany związane z poszerzeniem mojej percepcji traktowane są przeze mnie bardziej jako upgrade mojego mózgu, niźli defekt.
Gamrok pisze:Długotrwałe zmiany związane z poszerzeniem mojej percepcji traktowane są przeze mnie bardziej jako upgrade mojego mózgu, niźli defekt. Poprawiło nawet mój refleks, którego poziomem w chwili obecnej sam jestem zdziwiony. Fakt faktem, organizm zdaje się być do tego nieprzyzwyczajony. To trochę tak, jakbyś dostawał dodatkowe oko kosztem ucha... ale skoro już niewiele mogę z tym zrobić, pozostaje mi wykorzystanie do maksimum pozytywów, jakie ta zmiana ze sobą niesie. Tak też robię i faktycznie, podkręcenie funkcji umysłowych jest dość spore. :cheesy:Czeslaw pisze:Taa, oprócz takich defektów mózgu jak Twój
Jestem pewny tylko tego, że psychedeliki oddziaływują na psychikę człowieka. Zmieniają ją.
Cubensis pisze:Może niektóre psychedeliki wywołują takie same efekty, jak leki nootropowe?
Cubensis pisze: A może Gamrok jest tak popierdolony, że po dragach zaczyna myśleć...
BrightestStar pisze:Do czasu aż Ci to nie zacznie najnormalniej w świecie przeszkadzać. Też widzę coraz więcej, jednakże nie zawsze tego chcę :cheesy:Gamrok pisze:Długotrwałe zmiany związane z poszerzeniem mojej percepcji traktowane są przeze mnie bardziej jako upgrade mojego mózgu, niźli defekt.
Z fenetylaminami psychodelicznymi zbyt wiele doświadczenia nie mam, ale najbardziej mi znane 2C-E sprawiało, że ROZUMIAŁEM. Logiczny tok myślenia stawał się bardziej przejrzysty, a sens dość skomplikowanych teorii łatwiejszy do przyswojenia. Nawet matematyka stała się przystępniejsza, ale tylko od strony teoretycznej - ciężko było utrzymać skupienie na danym obliczeniu, nierzadko zdarzało mi się odejść od meritum zadania, by obliczać jakieś zależności w tym samym zadaniu zachodzące. Wspomniane przez BrightestStar'a 2C-T-7 to chyba niezbyt dobry pomysł - mam jakieś, być może irracjonalne, uprzedzenie do związków zawierających w swojej strukturze siarkę. Do tego, samo T-7 słynie ze swojej nieprzewidywalności. Jeśli miałbym wskazać jedną z fenetylamin do badań nad potencjałem prokoginitywistycznym, to właśnie 2C-E.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

