Żadnego wejścia, peaku, eufori, empatii etc, po prostu ZERO działania psychoaktywnego, coś jak bym wypił mocna kawę a nie łyknął najlepszy na rynku towar.
Nie biorę żadnych leków, i nie mam stwierdzonych żadnych zaburzeń psychicznych, poza tym jednym, bo to chyba nie jest normalne, że ten sam towar na każdego dziala zajebiście a tylko mnie pozostawia obojętnym, jak przywaliłem w końcu 300mg to tylko się porzygałem i miałem pół dnia wyjęte z życiorysu bo czułem się okropnie.
Nie żebym się jakoś tym martwił, ze zwykłej ciekawości pytam czy ktoś się spotkał z takim zjawiskiem i z czego to może wynikać, dodam jeszcze że LSD działa na mnie dosyć mocno
tyle że zawsze bardzo nieprzyjemnie - 100% bad tripów :(
Powód: Zmiana nazwy tematu.
być może że to wina Tramalu, nie zażywam go już w ciągach i dlatego o tym nie pomyślałem ale faktem jest że co najmniej raz na tydzień nawalam się Tramalem/klonami do oporu.
@MegaMotyl - wydaje mi się że jak bym miał niski poziom serotoniny i dopaminy to właśnie powinno bardzo dobrze zadzialać bo MDMA bardzo podnosi poziom tych substancji w mózgu
IMO Blu ma rację, zgłębić temat próbowałem, ale koniec końców wciąż nie dam rady odpowiedzieć na pytanie, skąd wynika brak działania substancji.
Aha, teraz przeczytałem o tramadolu. On hamuje wychwyt zwrotny serotoniny, ma więc kapitalny wpływ na działanie MDMA. Jesteś w stanie sobie przypomnieć, czy MDMA zażywałeś kiedykolwiek więcej niż 3-4 dni po ostatnim użyciu tramadolu?
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
