- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Breslau jest niemieckie!
[Nie pij tyle bo się przewrócisz :scared: ]
Po alkohol sięgam, bardzo, bardzo rzadko, ale to był właśnie ten raz, kiedy miałam zostać u koleżanki na nockę i za jej namową i jej brata wypiliśmy 1l na trzech. Stan jak zawsze - nieziemskie mdłości, smucę coś od rzeczy i robi mi się słabo no i oczywiście zaczynam być zła na siebie, że dałam się namówić na ten shit. Pamiętam, że straszna zima wtedy była. Godzina po jedenastej wieczorem, my bez kurtek wychodzimy pochodzić po osiedlu, pi*dzi jak cholera, na dworze żywej duszy i właściwie to nie wiem co my miałyśmy na celu. Mdłości przeszły, umysł mi się trochę otworzył, to wyskakuję z propozycją, coby zajarać sztukę. No to dzwonimy do kolegi, wróciłyśmy, spaliłyśmy na klatce lolka, posiedziałyśmy jeszcze chwilę.
Wchodzimy do domu, nie wiem jak, ale wiem, że znalazłam się na podłodze, słyszę głos z oddali, że mam się rozebrać, to zaczynam sobie wkręcać, że ściągam jednego buta, potem drugiego, potem rozpinam bluzę. Zaraz ktoś drze na mnie ryj, że co ja odstawiam, żebym wstała. Tutaj jakaś pustka, następnie jestem w operze, ludzie klaskają, odsłaniają się kurtyny, nagle jeb, uderzyłam głową o podłogę, okazało się, że jestem w łazience i zarzygałam całą muszlę. Ktoś mnie wyniósł na piętrowe łóżko. Chciałam iść spać, ale co chwilę ktoś mnie budził i pytał się czy żyje i jak się czuję. W końcu owego jegomościa zwyklinałam i usnęłam na dobre.
Jak komuś wchodzi - nie ma problemu. Ja nie mam ani jednego pozytywnego wspomnienia związanego zarówno z samym alko, jak i z mieszankami i niedługo stuknie dwa lata, odkąd nie piłam w większych ilościach ;).
Fryderyk Nietzsche
Moje posty to fikcja literacka.
:)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
