Jak wiadomo pewne specyfiki np. fenetylaminy, LSA, tryptaminy wywołują w różnym stopniu wazokonstrykcję.
NO jest najsilniejszym związkiem endogennym który powoduje relaksacje naczyń krwionośnych ( warunkuje powstawanie cGMP który rozluźnia mięśnie gładkie).Zapobiega on też zlepianiu się płytek krwi.
Czy w związku z tym stosowanie preparatów wpływających na zwiększenie stężenia NO mogło by pomóc w takim wypadku
Chodzi o np. o L-argininę , AAKG
Czytałem w sieci ,że ktoś brał w tym celu Viagrę nawet ( inhibitor fosfodiesterazy rozkładającej cGMP ) . Z roślin podobną zasadę działania ma np. Epimedium ( Horny Goat weed).
Przyszło mi na myśl też użycie escyny ( wyciąg z kasztanowca jest np. w lekach na żylaki) która wzmacnia naczynia krwionośne i przywraca im elastyczność .
A może po prostu magnez i potas?
Czy te preparaty mogą być pomocne ? A może przeciwnie - mogą powodować jakieś interakcje , działania paradoksalne itp.
Jakie mogą być korzyści i straty?
Co o tym myślicie ?
Kiedys czytalem cos o kolesiu, ktory walnal duzo za duzo Bromo-dragon-fly'a i mial apmutowane palce itd - czy to mogl byc wynik mega wazokonstrykcji?
edit: doprowadza ona do podniesienia ciśnienia tętniczego krwi i niedotlenienia tkanek. Skrajne przypadki mogą skutkować martwicą tkanek i np. zawałem serca
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
