voorman pisze:Jedna trwożna prognoza - długotrwały sen - w przypadku gdy przesadzisz z alprą.
Benzo + MJ to świetna opcja, pod warunkiem że będzie dużo MJ i mało benzo ( tak dużo MJ! - bo benzo psują ogólnie fazę po maryji).
Chociaż ja używam MJ do odzwyczajenia organizmu od spania tylko po benzo i jak się okazuje i tutaj MJ okazuje się pomocna. Zasypiam bez benzo i jest cool.
Ostatnio palę samą i powiem wam tyle, paliłem i na sertralinie i na benzo i na kodzie. Zawsze lepiej coś uspokajającego łyknąć, ale nigdy nie może być to na tyle silne by przysłonić efekty MJ, bo to w końcu ma być jej podwórko, a reszta to tylko dodatki ;)
Mnie Mary nie uśpi za huja :-( Ale Afo plus maczanki to już kurwa nic tylko się położyć spać :-/
Przepraszam za jakość postu, od rana miksuję bdz z bronksem.
Dobra, spróbuję @topic:
Zgadzam się co do tego, że uspokajacz (z którejkolwiek grupy) do dobry pomysł do MJ :-)
A najbardziej mnie interesowało, czy się MJ z bdz nie niwelują, ale to już stary post, przetestowałem i już wszystko wiem.
Przepraszam, że odświeżam, ale ten temat chyba będzie idealny, żeby zadać pytanie, a nie chcę zakładać nowego, żeby nie robić syfu na forum.
Tak więc do rzeczy: od 2 tygodni biorę leki, przepisane na fobie społeczną i wahania nastroju - Depakine Chrono 300 i Miansec.
Za parę dni pojawi się okazja do przetestowania trawki (zawsze chciałam, nigdy nie było z kim, żadnego zaufanego towarzystwa), będę w otoczeniu zaufanych ludzi, którzy będą mieć na mnie oko itd. To ma być jeden, jedyny raz, regularnie palić nie zamierzam.
Czytałam wiele w sieci i wiem tylko tyle, że marihuana może pogłębić mi lęki.
Czy jak minie działanie marihuany to będę się normalnie czuła? Bez lęków itd?
Czy leki będą miały wpływ na marihuanę a marihuana na leki? Mogę to spokojnie połączyć?
Dziękuję z góry za odpowiedzi ;)
Nie wiem jak inne organizmy fobików na to zareagują, ale ja byłam zadowolona z działania.
Psychedelein z języka greckiego ψυχή (psyche, "umysł") i δηλείν (delein, "ukazywać, objawiać"), czyli w wolnym tłumaczeniu "objawiający umysł".
skalar1 pisze:Ja od jakiegoś czasu zażywam citalopram, do tego zrobiłem odstawke niemal wszystkich dragów łącznie z alko i pale tylko mj. Co do zmian działania - mam wrażenie że jestem dużo bardziej pobudzony na fazie, trudniej mi zasnąc, czy też upalic się w trupa a o jakiejś zamule też nie ma mowy, tak że to jest zdecydowany plus, chociaż przez to jaram sporo więcej. Z minusów - na drugi dzień po jaraniu najczęściej czuje się rozbity i mam mocno pogorszony nastrój coś jak nawrót depresji ale co poradzic, zawsze coś za coś ;) ktoś ma jakieś dane co też citalopram może zmieniac w działaniu thc?
Ja mam raczej dzień po paleniu lekką zamułkę, i cieżko mi się dobudzić, dlatego śpie zwykle do 10.
Ale i do takiego trybu można się przyzwyczaić, może śmiesznie to zabrzmi ale wole te zamułke przez 2h od obudzenia niż stan ciągłego niepokoju i napięcia. I mam wrażenie że to kombo ułatwiło mi codzienne życie o wiele bardziej niż wszystkie leki którymi próbowano mnie leczyć.
Pytałem swojego psychiatry i powiedział że thc z citalopramem nie powinno sprawiać żadnych problemów.
Thors Provoni pisze:Natomiast neuroleptyki np:Promazyna z MJ daje dziwny efekt.Po 100mg Promazyny i dobrym buszku-zawsze miałem akcje że robiłem się bardzo bardzo głodny(taka bardzo mocna gastrofaza).
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
