mycu92 pisze:dzisiaj probowalem Bufedronu razem z ziomkami (wszyscy wczesniej mieli stycznosc z mefedronem, ostatni raz ok dwóch tygodni temu) osobiście nie polecam jestem niemile zaskoczony a mianowicie ciezko mi nawet okreslic czy cokolwiek poczulem podobnie bylo u kazdego kto ze mna robil. pomimo tego ze niby porcja 60mg jest wystarczajaca zrobilem ok 150mg w ciagu pol godziny, chlopaki robili na rowno ze mna ale i tak nikt nie byl pewny czy cokolwiek odczul. Jakość produktu byla wysoka - od sprawdzonego dostawcy (wczesniej bralem z tego zrodla mefa ) . Krotko mowiac jezeli poszukujesz tak jak ja czegos PRZYNAJMNIEJ troszke przypominajacego Mefedron - nie warto nabywać oraz próbować tego ketona.
mycu92 pisze:dzisiaj probowalem Bufedronu razem z ziomkami (wszyscy wczesniej mieli stycznosc z mefedronem, ostatni raz ok dwóch tygodni temu) osobiście nie polecam jestem niemile zaskoczony a mianowicie ciezko mi nawet okreslic czy cokolwiek poczulem podobnie bylo u kazdego kto ze mna robil. pomimo tego ze niby porcja 60mg jest wystarczajaca zrobilem ok 150mg w ciagu pol godziny, chlopaki robili na rowno ze mna ale i tak nikt nie byl pewny czy cokolwiek odczul. Jakość produktu byla wysoka - od sprawdzonego dostawcy (wczesniej bralem z tego zrodla mefa ) . Krotko mowiac jezeli poszukujesz tak jak ja czegos PRZYNAJMNIEJ troszke przypominajacego Mefedron - nie warto nabywać oraz próbować tego ketona.
nie wiedząc o tym, nie
nie wiedząc, nie
jak mocno ja
jak mocno ja kocham Cię"
Charlie pisze:Żałuj Gwyn. Ja czułem to samo co Ty, lecz cały czas w głowie mi świtało, że w końcu będzie dobrze. Gdybyś jeszcze ze dwie setki dorzucił, to odczułbyś prawdziwą jazdę bufisto :scared:
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.