konkretym osobom i ich usposobieniu, zen jest bardzo "lagodny", stonowany, monotonny (porownujac do niektorych innych drog) no i nie trzeba nic ryzykowac. Nie porusza takze wielu istotnych zagadnien, ktore co prawda nie sa potrzebne do "uzyskania oswiecenia", ale moga ten proces duzo przyspieszyc. W innych systemach sa omawiane i uwazane za niebezpieczne, techniki z nimi zwiazane byly do niedawana przekazywane tylko ustnie w lini mistrzow konkretnych tradycji i udzielane (te nauki) tylko wybranym, wczesniej uznanym za nadajacych sie, ludziom. Nie przez przypadek zen powstal w Chinach, Japonii, Koreii itp. - jest przystosowany do tej rasy i kultury.
Co nie zmienia faktu, ze zen sam w sobie jest dobra sciezka (nigdy nie twierdzilem, ze nie jest).
*po namyśle zmieniłem z "pierdoły" na "pierdy"
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Z radością stwierdzam, że teraz już wszystko rozumiem i zgadzam się. Nie spełniamy zbyt dobrej misji siejąc żartami, które "tykają sedna" jednak śmieszą tylko pewne grono, które misyjności nie potrzebuje. Wyjątkiem są OCZYWIŚCIE moje posty bo moja misja jest długofalowa i potajemna.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Zapraszamy na spotkanie z Mistrzem Zen Wu Bong SSN, które odbędzie się w Warszawie 29.08.2010 o godz. 16.00. Miejsce spotkania Resturacja Biosfera al. Niepodległości 80
- siadamy w wygodnej pozycji
- kręgosłup wyprostowany
- język dotyka podniebienia
- nie podejmujemy żadnej aktywności ukierunkowanej na myślenie,
stwarzanie, wyobrażanie sobie czegokolwiek
- nie przywiązujemy uwagi do przepływających myśli
- pozwalamy im płynąć – tak jak byśmy siedzieli w rzece – przepływają wraz z wodą
- nie podążamy za nimi, nie śledzimy ich, nie stwarzamy.
Jak komuś myśli nie pozwalają na to, to może odmawiać mantrę i skupić się na niej, w sumie to można skupić się na czymkolwiek od tańca po jedzenie słonecznika, chodzi tylko o ten tan umysłu. Ćwiczenie jest naprawdę potężne.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.