konkretym osobom i ich usposobieniu, zen jest bardzo "lagodny", stonowany, monotonny (porownujac do niektorych innych drog) no i nie trzeba nic ryzykowac. Nie porusza takze wielu istotnych zagadnien, ktore co prawda nie sa potrzebne do "uzyskania oswiecenia", ale moga ten proces duzo przyspieszyc. W innych systemach sa omawiane i uwazane za niebezpieczne, techniki z nimi zwiazane byly do niedawana przekazywane tylko ustnie w lini mistrzow konkretnych tradycji i udzielane (te nauki) tylko wybranym, wczesniej uznanym za nadajacych sie, ludziom. Nie przez przypadek zen powstal w Chinach, Japonii, Koreii itp. - jest przystosowany do tej rasy i kultury.
Co nie zmienia faktu, ze zen sam w sobie jest dobra sciezka (nigdy nie twierdzilem, ze nie jest).
*po namyśle zmieniłem z "pierdoły" na "pierdy"
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Z radością stwierdzam, że teraz już wszystko rozumiem i zgadzam się. Nie spełniamy zbyt dobrej misji siejąc żartami, które "tykają sedna" jednak śmieszą tylko pewne grono, które misyjności nie potrzebuje. Wyjątkiem są OCZYWIŚCIE moje posty bo moja misja jest długofalowa i potajemna.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Zapraszamy na spotkanie z Mistrzem Zen Wu Bong SSN, które odbędzie się w Warszawie 29.08.2010 o godz. 16.00. Miejsce spotkania Resturacja Biosfera al. Niepodległości 80
- siadamy w wygodnej pozycji
- kręgosłup wyprostowany
- język dotyka podniebienia
- nie podejmujemy żadnej aktywności ukierunkowanej na myślenie,
stwarzanie, wyobrażanie sobie czegokolwiek
- nie przywiązujemy uwagi do przepływających myśli
- pozwalamy im płynąć – tak jak byśmy siedzieli w rzece – przepływają wraz z wodą
- nie podążamy za nimi, nie śledzimy ich, nie stwarzamy.
Jak komuś myśli nie pozwalają na to, to może odmawiać mantrę i skupić się na niej, w sumie to można skupić się na czymkolwiek od tańca po jedzenie słonecznika, chodzi tylko o ten tan umysłu. Ćwiczenie jest naprawdę potężne.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.