za to przy odstawce poczujesz bardzo dużo. :-/
Ja ze wszystkich efektów ubocznych (efektów porządanych w twoim wypadku, może poza amnezją) "wyleczyłem się" mniejwięcej po pół roku brania tej sztuki codziennie, później doszła mi druga, efekty uboczne słabsze ale lajt i uspokojenie czułem (i dalej czuję tylko słabsze) , a jadę na tym już długo, nie pamiętam dokładnie.
Kowal, niekoniecznie, jeżeli godzi się z tym, że efekty będą słabsze i nie chce koniecznie chodzić maksymalnie upierdolony, że ani ręką ani nogą to zwyczajnie nie będzie podbijał co dwa tygodnie.
Oczywiście przy braniu klonów co dwa dni szybko zaczniesz brać codziennie, wjebanie się jest bardzo prawdopodobne jeżeli masz stały dostęp.
P.S. Nie straszcie chłopaka uzależnieniem od benzo
ja osobiscie zuważyłem ,że mimo róznych opinii ,to alpra jakos trzymała fason bo przez dwa miechy użytkowania cały czas wystarczały mi 4 mg(w sumie ćpunska dawka)a 5 mg to już mnie robiło dobrze.nie wyobrażam sobie jebnięcia np 12 o raz ,mimo że waże stówe przy wroscie 190 i w miare dobrej kondycji fizycznej.a z klonami odwrotnie.przypękałem sie alpry bo ostawienie jest tragiczne,i wszedłem na klon.żeby nie bolało musiałem startowac od 8-9 mg.a tolerka rosła błyskawicznie,jak sie jorgłem ,że 14 mg nic mi nie robi to zacząłem ostro ciąc.i tne dalej.na dłuzsza mete przestaje działac a z kazdym miesiacem odstawienie jest gorsze.
ps.nutella ,a nie jest tak ,że klorazepat ma dłuższy czas działania od clona??bo diazepam to bank.
Miejsce, z którego spadłem, to może z metr, ale dobrze mi robią takie osiedlowe sagi jednego sezonu
Co to znaczy "czy mogę?" ? To zależy od założeń priorytetowych. Nie umrzesz.
Po za tematem wziołem dziś a raczej 1,5 godziny temu 18mg clona popijając 2x debowe i czuje tylko lekki chillout,
Jestem wjebany w beznodiazepiny i to bardzo. Pytanie brzmi jak bardzo ?
Licze na odp. kogoś z urzytkownikó takich jak Laska W124. Licze an szczeą dop ale nie wstyle jesteś wjebany w benzo tylko logicznej wiecie co mam na myśli.
Z góry dzięki Pozdro. !!
Na podstawie opisu sytuacji pozwalam sobie twierdzić, że jesteś wjebany w stopniu, w którym np. ja nigdy nie byłem akurat w klona (a i po przeliczeniu na Alprę jesteś o kilka oczek... krzyżyków dalej ;-) ).
Niczym Horatio: o ile nie jesteś np. Reptem, tylko klasycznym homo sapiens, dojście do takiej dawki plus bronx na "lekki chillout" zajęło Ci ilość czasu wystarczającą do wystąpienia silnego uzależnienia :-)
A więc uzależnienie: tak. W jakim stopniu? W takim, że polecam profesjonalne leczenie (tzn. wg norm zwykłych, pracujących, uczących się i/albo wychowujących dzieci zdecydowanie potrzebujesz leczenia).
Ktoś, kto zjebał w życiu coś, co nie było mu obojętne, a że jest pizdą, winowajcą uczynił poczciwy klonazepam, napisze Ci pewno, żebyś od razu odstawił browar i dzwonił po ambulans z kaftanem ;-)
(mam na myśli hipotetycznego "kogoś", żadnych odniesień do kogokolwiek).
Natomiast nie ulega wątpliwości, że 18mg na full luzaku to "bardzo dużo" (cudzysłowy ponieważ nie istnieje stosowna skala, ale to naprawdę bardzo dużo).
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
