Gwynnbleid pisze:ktoś mógłby zrobić jakaś synteze i w pierwszym poście wrzucić odnośnie działania i dawkowania tak jak to w mefie poczyniono.
unrealism pisze:A jest w ogóle coś takiego jak silny wystrzał podczas użycia bufedronu? Jestem po kilku pojedynczych próbach, miksach z MeOPP oraz jednej kilkugodzinnej sesji z ~0,7g. Przy większych jednorazowych dawkach chyba bardziej chodzi o długotrwałość działania niż intensywność. Ani razu nie czułem czegoś w rodzaju kopa (jak np. po fecie). Między innymi dlatego skupiam się teraz głównie na waporyzacji.
w sumie racja choc nie probowalem naprawde duzych dawek wiec nie moge miec pewnosci, po przyjeciu wiekszej ilosci niz zwykle wystapily u mnie jedynie chwilowe silniejsze bicie serca oraz bezsennosc :rolleyes: ale tego nalezalo sie spodziewac :finger:
Edit:
kurwa! wy to nazywacie kawą?! Od 23 zzarlem jakies 250-300 mg na oko i mam gonitwe mysli, rece mi lataja, czuje sie wyjebany porzadnie. Chyba w koncu znalazlem nowa milosc :D
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
