Euforii nie zaznałem, ani przy 3mg ani przy 8mg, z tytexem z piołunem z tymi dwoma łącznie.
Rozluźnienie, przyjemny spokój. Chyba nie tylko podwędzenie czy placebo.
W specyficzny sposob "siada na oczy", cos w stylu bardzo malej euforii i lekkiego wylajtowania, po ok 10min glowa wydawala sie 3x ciezsza.
Takie "efekty" utrzymywaly sie moze nieco ponad 30min...
Ot takie ziele do zapalenia z braku laku...
Ciekawi mnie jak by to bylo z ekstraktem
Moze cos jeszcze sie stestuje na dniach...
szkoda że nie spróbowałem .
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
@robbon , jeśli jesteś kotem, to zdecydowanie TAK.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
