Jeśli chodzi o pogorszenie pamięci to ostatnio zauważyłem u siebie niewielkie problemy, ale raczej zwale to na rekreacyjne zabawy z klonem w b. małych dawkach. ;]
userd pisze:Jacok, mam podobnie ale w troche innym sensie. Też snuje wielkie plany odnośnie swojej przyszłości ale tylko podczas bycia pod wpływem opio. Potem przychodzi skręt i niemoc -więc ciągle jestem w tej samej "czarnej dupie".
Żeby nie było OT, to jeśli chodzi o pamięć to bardziej prawdopodobne wydaje mi się że zazwyczaj gdy zażywa się opiaty, trafsko i inne umilaczo - rozweselacze że pamięć robi się chujowsza bo się jej najzwyczajniej nie ćwiczy.
jacok pisze:Co innego kreatywnosc i zdolnosci artystyczne, na nie raczej opio nie ma wplywu - bo nie uwierze, ze koda podnosi zdolnosci artystyczne.
Narkotyki jeszcze nikogo nie uczyniły inteligentniejszym, zdolniejszym czy zajebistszym. (Za to wielu "zepsuły"). Talent i kreatywność są jak pewność siebie- wynikają z wnętrza i żadne ćpanie świata nie uczyni z pizdy artysty. Ale... fakt, że (Hicks!) narkotyki zrobiły wiele dobrego dla ludzkości. Osobiście postrzegam je jako pewnego rodzaju "medium" umożliwiające uwypuklenie czy bardziej uzewnętrznienie dla posiadanych... możliwości.* W jakimś aspekcie często wyzwalają pewien (o ile takowy jest posiadany) potencjał, pozwalają na skrystalizowanie wizji lub napędzają proces jej materializacji (któż po jakimkolwiek stymulancie nie miał ochoty nagle chwycić ołówka czy długopisu i narysować czegokolwiek?:>).
Stanowią po prostu spiętrzenie fal strumienia świadomości- myśli zaczynają pędzić bystrzej i bystrzej...**
Tymczasem... żeby nie było, że totalnie offtopicznie napisałem- jeśli chodzi o kodeinę to wszystko chodzi o to, że na zasadzie wycięcia pewnych bodźców pozwala się ona skupić na nieco bardziej plastycznej i abstrakcyjnej części myślenia... "Porusza", ale nie powoduje poczucia rozbicia. W najgorszym wypadku- zabawę kończy sen...
* Zależy od środka oczywiście- przyjęcie sporej ilości barbituranów prędzej pośle nas na drugą stronę jawy na spotkanie z piaskowym dziadkiem niźli "skłoni" do tworzenia jak w amoku.
** Jedyny minus stanowić może to, że jeśli się przedobrzy ze to w głowie zapanowuje niezręczny chaos braku koncentracji... Klęska urodzaju.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.