Kazdy moze sobie zrobic biale tabletki ze znakiem mitsubishi. Ja bym do nich pakowal benzydamine razem z Bromo-DragonFLY dla dowcipu.
W dziale o MDxx masz temat z opisem pigul, poszukaj, moze ktos jadl takie jak ty masz w ostatnim czasie, to bedziesz mial szanse, ze to te same. Oczywiscie powinny byc dostepne w tym samym miescie najlepiej, bo w gdansku moze byc w nich zupelnie co innego niz w poznaniu ;)
hooltRass pisze:chodzi mi tylko o to, czy zajebać od razu 2,5 "ze strzału" (na raz) czy pojedyńczo jechać co jakis czas. czytając opinie na necie, jedni mówią że chujowe, jedni że zajebiste, więc nie wiem co myśleć :F tym bardziej, że będzie to mój pierwszy raz z kneflami. żarłem już knefle, ale tylko z dopalczy. jadłem "doves" i "diablo". doves - 1 sztuka i zero bani, nawet nie próbowało wchodzić :/ kilka dni później diablo, od razu dwie naraz, i efekt taki sam jak po tych doves, czyli brak efektu :/ kupa kasy w dupie, więc zraziłem się do pili z dopalaczy, więc testuję dziś mitsubishi, więc próbuję zaczerpnąć info z tego forum.
ja bym na Twoim miejscu zarzucil 1,5 piguly, a pozniej w razie czego dorzucil jedna sztuke.
tak na serio to polecam strone: pillreports.com
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Wiesiek opanuj sie :finger:
Dzień dobry
Powiem moze tak ,na moje oko siedzi w nich spora ilosc amfetaminy i jakies psychotropka (byc moze mCPP ,byc moze DXM ,byc moze MeOPP ,byc moze wiele innych skladnikow w nich siedzi) ,tak czy siak dla mnie faza przechujowa troche jak z wladka ,troche jak z chuj wie czego. Znajomy co je tez wpeirdalal porownywal faze po nich do fazy po psychotropach (tyle ze naspidowanie jeszcze dochodzi) jakie za dawnych czasow jadl :D (bodajze klonazepamy czy inne gowno)).
Moim zdaniem nie warto.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
