Wyciąg z druta ponoć działa przeciwzmarszczkowo
biedrona76 pisze:Wyciąg z druta ponoć działa przeciwzmarszczkowo
myślę, że tutaj już w ogóle nic nie pomoże.
ponieważ nie chce mi się odpowiadać szczegółowo na ten temat, a chcę coś sobie napisać, powiem: w gruncie rzeczy wszystkie przeżycia, nawet te z pozoru negatywne, na dłuższą metę okazały się pozytywne, gdyż pozwoliły dostrzec inne aspekty życia, nowe sytuacje, poznać swoje reakcje, poznać swój organizm oraz nie dopuściły, by wkradła się nuda na dłuższy okres czasu.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
Mya pisze: ...poznać swój organizm oraz nie dopuściły, by wkradła się nuda na dłuższy okres czasu.
ruda pisze: :w pracy czemu mam tyle siły i energii (pracuję w magazynie), jestem duszą towarzystwa...", "ale jestem dietetykiem to wiem co robić :P"
A co do tematu, Ja też jestem zdania że dla kobiet nie ma nic lepszego jak ciąg druta.
A najlepiej ten balsam co się nawarzy wetrzeć sobie w twarz. :D
Albo czasem podczas zwykłych czynności np. siedzenia na krześle wydaje mi się, że jestem taka lekka i się unoszę.
Nie wiem, czy to przyniosło jakieś konkretne zmiany... Wiem, że jak zaczęłam ćpać aco to jakiś czas później znalazłam chłopaka xD Ale nie wiem, czy na to Aco wpłynęło. Wcześniej próbowałam wszystkich możliwych metod ezo i mi nie pomagały, a dopiero jak zaczęłam brać DXM to znalazłam chłopaka. Ale myślę, że wpłynęły na to jednak ezo-metody, a DXM po prostu odblokował jakąś blokadę.
Potem minęło półtora roku i nic takiego się nie działo. Życie było przyjemne poza szkołą :P Gdy szłam do szkoły na DXM to wszystko było pięknie, ale na trzeźwo było smutno. I ogólnie gdy jestem na DXM to dostrzegam w moim życiu wielki mistycyzm, rozwój, ale na trzeźwo już nie.
LSA, mahometa i gałkę brałam w zbyt małych ilościach, aby mogły coś zmienić.
A alkohol i pseudoefedryna jakoś nie rozwijają. Chociaż dzięki alkoholowi poznałam wielu znajomych na imprezach, a dzięki pseudoefce udało mi się napisać spr o jakąś ocenę wyżej ;)
PS. Czytając ten temat przypomniałam sobie o ważnym skutku - zainteresowała mnie coś neurobiologia. Wcześniej biologia w ogóle mnie nudziła, a teraz stopniowo uzupełniam braki, bo po prostu jestem ciekawa, co dzieje się z moim organizmem :)
- nie boję się, że umrę
- albo zwariuję
- wiem, że zło to głupota
- pojąłem, że nie jestem taki bystry jak mi się wydawało
- ...ale wcale mi to nie przeszkadza
- ...natomiast z pewnością ułatwia życie
- pokochałem szczerze Umysł, Ziemię, siebie i nawet swoich starych
- zauważyłem, że Wszechświat to świetne miejsce, nawet na bosaka
- pomogłem komuś, ze dwa razy, odpowiednią dawką tych strasznych narkotyków w odpowiednim czasie
- poznałem wiele
i inne jeszcze pozytywne rzeczy na pewno owszem również :-)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.