Cala przyjemnosc w ciupcianiugo go po troche co jakis czas,to sie tak kojarzy z mfm.ze trzebapozadna rozsypac zeby bylo dobrze ale to zupełnie inna baja dlatego nie trzeba wsysac mega 'wegorzy' bo to bez sensu ale jak lubiacie harykory to spox ;] Kazdy jest przeciez troche inny :moody:
Ostatnio wziął 10mg i nic nie czuł, ale jak usiadł do czytania cięższej książki o reakcjach jonowych i rodnikowych, to nie odczuwał absolutnie żadnego zmęczenia czy znużenia. Czytało mu się świetnie, nie miał też żadnych problemów ze skupieniem.
Ale gdyby nie fakt, że M-B usiadł do książki to by powiedział, że te 10 mg nie podziałało.
Chyba najbardziej optymalna dawka to ok. 50 mg. Daje bardzo przyjemnego speeda. W takiej ilości jest dobry do spotkań towarzyskich.
Przy 25 mg działa bardzo delikatnie, prawie niezauważalnie. Taka ilość jest dobra do naukia
Przy 150 mg działa bardzo długo, nawet dobę. Dobry na dłuższe Party.
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
C9H13N pisze:czyli niewinna setka po miesięcznej przerwie będzie dobra- buff first time
MaciekB pisze:Murti-Bing badałby to przy dwukrotnie mniejszych dawkach. Bufik to sesyjny drug.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.