Lemarko pisze: Rolek do ''substytucji'' alpry trzeba by mieć tony,, jeśli ufac tabeli z benzo.org to paczka klonów równoważy ok.10 paczek rolek piątek...
Każdy liczy na efekty ujebania tymczasem nie w tym rzecz, Alprazolam nie jest do "zajebania się" tylko do likwidacji lęków. Całe to odczuwanie innych benzodiazepin to są efekty uboczne leku a Alprazolam ma ich tak niewiele, że "pizdy" nie czuć tak wyraźnie
Alpra działa bez wyjątku na każdego, tylko niektórzy spodziewają się niewiadomo czego, taka jest prawda.
Tymczasem chyba odkryłem jak należy brać alpra na co dzień, tak aby działało od rana do wieczora, zachowując przy tym kontrolę.
Więc biorę sobie te moje ulubione 0,5 mg SR'ki i łamię na pół. Pierwszą łykam po około 2-3 godzinach od wstania - wtedy, kiedy przestanie działać to, co wzięliśmy przed snem. Po pół godzinie zaczyna działać i uśmiech wraca na twarz, ale lekko muli - więc obowiązkowo kawka albo tiger. Tak tak - alpra+kofeina to najlepszy miks na co dzień - to ukojenie i siła. Połówka działa 3-5 godzin (jest to ciągle SR, ale obniżony zostaje próg rozpuszczalności), ale uwaga - działa dużo lepiej niż cała 0,5, bo nie ma takiego mulącego wjazdu trwającego nawet 2 godziny (po tym czasie zostaje tylko lekki przyjemny zefirek). Dzień dobiega końca, alpra przestaje działać, a my jesteśmy szczęśliwi gdyż wzięliśmy tylko ćwiarteczkę mg :cheesy: Ale wieczór jeszcze trwa, i noc nadchodzi i trzeba spać - wtedy koło 20 dorzucamy drugą połówkę - rozkoszujemy się wieczornym relaksem i spokojnie zasypiamy kiedy chcemy (plus też taki, że nie musimy iść spać, bo dawka jest mała i można spokojnie wypić piwko i nockować). Jeśli pójdziemy, to alpra będzie działał całą noc, a także rano! - gdyż metabolizm podczas snu się zmniejsza i akurat zostaje trochę luzu na rano.
Ten sposób prowadzi do jeszcze szybszego uzależnienia - tworzymy symbiozę osobowości ze środkiem. Egzystować tak można do końca życia, ale własne "ja" nie będzie już tym samym - możemy częściej ranić (także bliskich) i mieć na to wyjebane. Szef może nas zjebać, a my będziemy mieć wyjebane itd itp. Oprócz tego obniżenie libido (co, dla niektórych może być dobrodziejstwem ;-)
tak więc wszystkim odradzam branie alprazolamu bo wiele szkód może wyrządzić - wiele rzeczy w naszym życiu może się psuć, a my mamy to w piździe.
howk
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Zdaję sobie sprawę, że sama sobie nie poradzę. Boję się odstawić całkowicie bez bycia pod stałą kontrolą lekarzy, tzn na oddziale detox. Tyle, że podobno nie kwalifikuję się na detox bo biorę zbyt niskie dawki. A ja wiem, że potrzebuję co namniej 2 tygodnie takiego pobytu na oddziale pod stałymm okiem lekarzy, gdyż wydaje mi się, że tylko wówczas uda mi się to odstawić.
Czy znacie może jakieś prywatne kliniki detoksyczne, tak się składa, że mieszkam za granicą, ale na detoks to tylko do polski, noi wszelkie terapie behaworialne najlepsze są w języku ojczystym.
Pozdrawiam wszyskich cieplutko i liczę na ciepłe przyjęcie z Waszej strony.
Ja dzisiaj wziąłem 2 mg alprazolamu z rana, drugie tyle po południu koło 13 i nic...normalnie jakbym był kompletnie uodporniony na ten lek, zero jakiegoś uspokojenia, przyjemnego rozluźnienia. Zaczyna mnie to drażnić, że reaguję na benzo (nie tylko alpra, klony też) inaczej niż ludzie którzy opisują tutaj ich działanie. Tzn mówię o tych rozrywkowych, bo te typowo lecznicze (tzn nasenne) - nitrazepam, midazolam działają jak trzeba.
Tak wogole to pogrzebalam w necie i znalaclam cudowna klinike leczenia uzaleznien ( w tym benzo), z tego co czytalam to istny raj. Kuracja uzaleznienia od lekow ( benzo) trwa az 2 miesiace, odbywa sie na oddziale (bardziej sanatoryjnym nie szpitalnym) i jest prowadzona pod stala kontrola lekarzy. Czy jest skuteczna nie wiem...? W kazdym razie koszt mnie powalil. Spodziewalam sie ceny max 5000 zl, a tym czasem 2 miesiace kosztuja 15000 zl. No coz chyba zaczne odkladac...:(:(
Apropos kodziarz, jaki bierzesz ten alprazolam SR, czy ten standartowy...?
Z benzo nie probowalem jeszcze tylko chlordiazepoksydu i klonazepamu. Niedlugo sproboje wykolowac recke.Jak nie bedzie pozadanych efektow to pierdole to benzo i wszystkie leki psychotropowe. Pozdrowienia dla starych wyjadaczy!!
A teraz po dawce 1mg, co najwyżej czuje że ten kurweski diabeł co we mnie siedzi puścił na te pare godzin...
Dla przykładu - wczoraj na noc wziąłem 4mg klona i 1mg alpra - od 22 do północy się męczyłem żeby usnąć... :nuts: :-/
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
