Chciałbym prosić o Wasze opinie na temat RCków, dupasraczy i apteki itp. Wychowałem się na nielegalnych substancjach jak MDMA, koks [o czystości nie dyskutujmy jaki był taki był], feta, LSD, grzyby itp. Oczywistym jest iż każdy z nich daje czystą klarowną "banię", trip, kopa... . Oczywiście zdarzyło mi się użyć kilkakrotnie aptekarskiego Acodinu czy tio. Oprócz wymiotów które mi się przytrafiły ze dwa razy na wejściu to także można nazwać klarownym porobieniem [zresztą przy grzybkowym wejściu też raz puściłem pawia ale to co było potem było warte wymiocin]. Z pewnością wiecie o czym piszę zatem odpuszczę wstęp i przejdę do sedna.
Swojego czasu jak dupasracze weszły na rynek [ah te stare obleśne bzpki i inne syfy (oprócz salvi oczywiście)] znałem cały asortyment na pamięć. Poznałem go bo w polsce już od jakiegoś czasu nie ma MDMA czy LSD [jak jest to szukaj igły w...], koks jest czystości kałuży koło budowy, a z fety "wyrosłem" bo to kupa syfu. Moje bebechy oczywiście też poznały dupasraczowy chłam. Po tym jak je wymęczyłem bzpkami i innymi gównami nie wiedziałem dlaczego jeszcze nie pouciekały. Postanowiłem więcej tego nie próbować.
...rok przerwy, w trakcie tego były te całe cyrki z dupasraczami delegalizacjami blablabla...
Skończyły się wyjazdy do Niemiec i Holandii. Skończyły się normalne specyfiki których znowu mogłem poużywać. Oczywiście gdzieś zasłyszałem przy okazji że dupalacze i inne smark'shopy zmieniły asortymenty na :LEPSZE LEPSZE - jak to mówili znajomi. I błąd, znowu spróbowałem. Fuj a fe. Niegdy klarownego tripu, nigdy klarownej bani zawsze coś przeszkadza. a cholera przygotowałem się. Ogarnąłem mnóstwo wiadomości z hypcia na temat amphibii różnogwiazdkowej, i inncych pigółek.
Większość HRowców tak zachwala tą amphibie. O niej pociągne dalej bo jest najbardziej wychwalana. Czytałem już o euphorii, ematii, cudzie muzyki podczas trip. O mój, prawie jak MDMA! a tu bzdura. Dałem pigółce kilka szans, połykałem, wciągałem, kupowałem amph*, **, *** i nic. Zawsze jak pojawiała się jakakolwiek euforia czy empatia to była "nie taka" jak trzeba. zawsze czuć to lekkie poddtrucie które niszczy wszystko, często w gardle jest "taka jakby flegma". Z resztą ogólnie lipa. Znajomi też próbowali i razem w kółku kilkunastosobowym ubolewaliśmy nad brakiem normalnych narko. Aż żal się robi [nie potępiam tylko po prostu mi przykro] jak widzę ludzi dziesiątkami kupujących lub wychwalających dupalaczowe syfy. Jak to jest? oni nie próbowali illegali? czy już tak dawno matka Polska nie dała im tego co chcą że placebo i niepamięć podwyższyły ocenę takiego chłamu jak te wszystkie nowe wynalazki.
Słyszę teraz także o bromo, DOI, 2C-E,2C-B,2c-x i innych gównach. 2ce bromo i 2cb próbowałem. To nie bajka. Porównując do "kwachów, dropsów i koksów" to śmiech na sali. Kumpel który próbował wszystkich powyżej wymienionych pochwalił tylko DOI. Ma rację?
Zakupiłem wczoraj meferdon, metylon i butylon. Czytam opisy, recenzje, tripraporty. mef ma dużą szansę na delegalizacje. Opanowuje naszą matkę ziemię. Czyżby była szansa że jest narkotykiem [jeszcze dragiem nie jest ale będzie :)) na miarę koko, kololowych mmsów, helu, kwasów i innych? Wypowiedzcie się proszę na ten temat. Proszę o jakieś informacje na temat specyfików dających czysty trip a nie triposyf. Może być na priv może pod tematem. Z góry dziękuję.
ps. pisałem chaotycznie gdyż był to wylew myśli na papier stąd może to być całkiem nieskładny tekst za co przepraszam. mam nadzieje jednak, że istota problem zostanie chociaż w połowie zrozumiana ;) dziękuję z góry za opinie i pozdrawiam
- Virgil, Aeneid X.284
"Make things as simple as possible but no simpler."
- Albert Einstein
"Whatever people say I am, that's what I am not"
I pamiętaj zanim coś stanie się prawdziwym drugiem, najpierw musi to przejść przez nozdrza i gardła osób zajmujących się RC. Tak się jakoś utarło, że teraz każdy chce legalny odpowiednik MDMA, LSD i kokainy. Może by tak poszukiwać jakości samej w sobie?
- Virgil, Aeneid X.284
"Make things as simple as possible but no simpler."
- Albert Einstein
"Whatever people say I am, that's what I am not"
Wszystkie fenetylaminy obarczone są gównianymi efektami ubocznymi w postaci mniej lub bardziej uciązliwego bodyloadu. Niemniej nie powiem nigdy że nie było warto ich spróbować.
Za to tryptaminki jako legalne RC zdecydowanie na plus i owszem ładnie sie prezentują w porównaniu z nielegalami. Ich dużym atutem jest DOSTĘPNOŚĆ, czas trwania jeśli nie ma sie ochoty na 12sto godzinny trip. Za to działaniem nie ustępują fenetylaminom a czasem są wręcz jak grzyby (4-aco , co prawda znam tylko z relacji).
Nie psioczyłbym natomiast na piguły z dopalaczy, śmieszne że owa delegalizacja wyszła im na dobre. W końcu ma to jakiś sens. W odróżnienie od Ciebie pillmanie (zmień nick bo Ci pigułożerca urwie głowe i nasypie mefedronu) amfibia zadziałała na mnie nader ciekawie lecz zwał był całkiem do dupy. Głównie psychiczny.
W sumie RC które nie tylko mają szanse ale już podbijają rynek to zdecydowanie tryptaminki, mefedron, M1, B1. Te mogą wejśc na stałe do kanonu narkotykowego. Zważywszy że ich delegalizacja jest nieunikniona :'( Mef jako koks dla biednych pięknie sie sprawuje. Dłużej działa, jest O WIELE tańszy. Tylko ten zwał.
Chyba że dojdzie do rewolucji narkotykowej w Polsce i wróci prawdziwe MDMA (mimo badań nic mu póki co nie dorównuje), prawdziwe LSD (choć tryptaminy mogą spokojnie z nim konkurować), pojawi sie meth i dobry-tańszy koks. Nie miałbym nic przeciwko :D
- Virgil, Aeneid X.284
"Make things as simple as possible but no simpler."
- Albert Einstein
"Whatever people say I am, that's what I am not"
Jak to jest? oni nie próbowali illegali? czy już tak dawno matka Polska nie dała im tego co chcą że placebo i niepamięć podwyższyły ocenę takiego chłamu jak te wszystkie nowe wynalazki.
[...]
Zakupiłem wczoraj meferdon, metylon i butylon. Czytam opisy, recenzje, tripraporty. Mef ma dużą szansę na delegalizacje. Opanowuje naszą matkę ziemię. Czyżby była szansa że jest narkotykiem [jeszcze dragiem nie jest ale będzie ]
1) żarłem tablety i nigdy nie trafiłem na MDMA ani na nic zbliżonego. Wile moich znajomych żarło jeszcze więcej tablet i też nie trafiło na czyste MDMA. Statystycznie - ilu będzie takich ludzi, którzy spróbowali czyste MDMA?? Z tego co słyszę to laaata temu były dobre pixy.
2) Mefedron jest spoko żeby spróbować, ale nie przebije się na dłuższą metę bo działa zbyt krótko (w chuj za krótko!) a powtarzanie jest zbyt toksyczne. Wład ma swoich wiernych fanów, nie tylko w Polsce (np D), działa długo, jest tani i prosty w produkcji. Nie wypowiadam się o podaniu doustnym mefa (choć na pewno to zrobię), ale na oko wychodzi za drogo.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
a świecie dragów wszystko najlepsze brano kiedyś a teraz szukamy ZAMIENNIKÓW; jakby wszystko było legalne to na pudelkach nie zobaczymy niusa NOWA REWOLUCYJNA SUBSTANCJA!
;(
mefedron jest przyjemny, ale to zupełnie co innego niż koks / MDMA, podobnie reszta RC
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.