Dotychczas wszelkie przesłanki z jakimi się spotykałem mówiły, o sporządzaniu wywaru z fragmentów korzenia.
Gecko, obawiam się że nikt nie ma sadzonek mandragory poza hogwartem. :P
A na poważnie to w sklepach zielarskich/ogrodniczych podobno pojawiają się jej nasionka.
Ja osobiście wolałbym połączyć to z MJ, podobno bardzo dobrze się komponują (ogólnie atropinowe roślinki)
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
mandragora zeżre Twoja duszę, zabić może bardzo łatwo lub oslepić.
kiedyś poświęcano takiej zwierzę...
ale serio są bezpieczniejsze fazy...
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
borrasca pisze: Ogłuszyć też może, skoro już wymieniamy.
Generalnie są to raczej mroczne doznania, więc nigdy nie wiadomo, kiedy uszy krew puszczą. W czasie wyciągania, cięcia, suszenia, samego doświadczenia czy też już jakiś czas po - bez większej różnicy.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
