Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 7 z 16
  • 155 / 1 / 0
hehe co do tego jablka to ciekawe bo przypomnialo mi sie ,ze po mj tez mam taki efekt ,ze czuje jak wszystko przeplywa mi w gardle picie jedzeniue , za to nastepne buchy np z wiadra wchodza duzo gladziej jak sie jest juz dobrze zrobionym
Higher and higher, through the cosmos we had tripped
Seeing stars turned inside out, we thought our minds had flipped
Colors swirling, sounds are drifting, thinking we were dead
The wizard turned and spoke to us and, this is what he said ....
  • 25 / / 0
Nieprzeczytany post autor: belchowski »
tez to mam ze jak jestem juz zjarany to buchy wchodza latwiej i moge zlapac je wieksze xD

mozna powiedziec ze jestem koneserem z w chuj dlugim doswiadczeniem, myslalem ze nic mnie juz nie zdziwi do wczoraj, mianowicie pale z 2 typami w piwnicy jednego z nich, obok nas stoja 2 butle z gazem, wiadomo ze zajebiscie zabezpieczone zeby nic sie nie stalo no ale ja jak je zobaczylem przez 15 minut nie moglem mowic nic innego jak " chodzmy stad" dygalem sie z 10x bardziej niz na psiarni. faza nie ziemska teraz sie z tego smieje xD
  • 16 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Jaruzel23 »
Chyba nie doceniałem mocy tej roślinki.....
Nigdy nie traktowałem baki jako psychodelika, zawsze była dla mnie miłą, acz pospolitą używką, ot poprawiacz nastroju na co dzień, czy wspomagacz weny przy wykonywaniu jakichś prac artystycznych.
I właśnie w takim celu ostatnio ją wykorzystałem, dostałem od sąsiada trochę grosza i miałem mu sporządzić portret zmarłej żony ze zdjęcia. Hajsu starczyło w sam raz na sztukę, więc spaliłem solidnego kłaka, i zacząłem malować.
W pewnym momencie poczułem się strasznie nie przyjemnie, jakby impulsy elektryczne przeskakiwały mi po głowie (później po całym ciele) i zaczęło mnie obrzydliwie mdlić....myślałem, że zerzygam się na portret, i będę musiał zacząć pracę od nowa, ale położyłem się, żeby się wyciszyć i świadomie po odychać....byłem naprawdę zaskoczony efektami....przeżyłem silne i głębokie doświadczenie, które mogę z pełną świadomością znaczenia tego zwrotu nazwać doświadczeniem psychodelicznym...Ale myślę, że to temat na trip raport; )
  • 10 / / 0
no faktycznie jak sie spalisz to puzniej ławtwiej dymek wchodzi np jak zjaraliśmy lolka to gryzł strasznie a puzniej jak rozpalał sie następny to wchodził przyjemnie tak gładziutko :D:D
  • 45 / / 0
Nieprzeczytany post autor: SmokerMan »
Ja myślę , że to raczej coś z ciśnieniem a później sam sobie wmówiłeś to... też czasem mi źle po MJ jak jestem nie wypoczęty, zmęczony albo co innego %-D ale naprawdę wątpię że jakieś psychodeliczne działanie to miało... Napisz coś więcej bo mnie zaciekawiłeś... ;-) Nie wierzę , że aż tak na serotoninę to działa...

Przepraszam , nie sprecyzowałem do kogo :-D Jaruzel jak możesz napisz coś więcej :D
"Nie znoszę żadnego absolutu, z wyjątkiem tego jednego przypadku: mnie samego. Tak się zdarzyło, że jestem, więc iluzję mego istnienia czynię mym najwyższym sensem. Traf chciał - i ja tego nie zmienię."
  • 29 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Evey »
Ja czasem mam jednego bad tripa, wydaje mi się że wszędzie widzę policję, że mnie śledzi i obserwuje. :D
  • 110 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Yuzek »
[quote="Evey"]
Ja czasem mam jednego bad tripa, wydaje mi się że wszędzie widzę policję, że mnie śledzi i obserwuje. ]

to nie jest bad trip bad trip to jak z toba lub twoim cialem dzieja sie dziwne rzeczy ktorych nie mozesz wytlumaczyc klopoty z oddychaniem mowa serce itp. a to poprostu krzywa wkretka ktura karzdemu sie udziela xD
Nie, nie, nie chcę tutaj żadnych gwiazd!
Ja chcę purpurowy rower!
  • 51 / 1 / 0
Widzę ze koleżanka jest jotpe na 100% :-D

Raz jarałem z kumplami nad stawem u mnie w miejscowości.Kupiliśmy sobie po dwa piwa.Zrobiło się już ciemno skopciłem 2 lufki bardzoo kiepskiego materiału.W czasie palenia wypiłem 1,5 piwa resztę oddałem sępowi.
Postałem jeszcze chwile z nimi i zaczęło się piekło, ostatnie co pamiętam to gwiazdy i że chciałem iść do domu.Potem "obudziłem" się 300m dalej grzebiąc w plecaku.Po kilku sekundach zdałem sobie sprawę że nie pamiętam co robiłem wcześniej, w głowie tysiące myśli, trzęsące się ręce i walące serce.Z plecaka wygrzebałem telefon choć wcale nie słyszałem dzwonka i go odebrałem.Dzwoniła do mnie mama :-D Oczywiście zapewniłem że wszystko ok i wracam do domu zapytałem się gdzie jest i powiedziała mi że jedzie do domu.Odłożyłem telefon i szok jest godzina 19 a mamuśka wracała zawsze kolo 18.
Pierwsza myśl -umarłem :D to za piękne żeby mamy nie było w domu i nie czekała kiedy wrócę oczywiście z awanturą.
No to w bieg myślę sobie jestem gdzieś między niebem a ziemią(jestem kurwa ateistą :nuts: ) i jeszcze nie widze boga teraz pewnie jebnie mnie auto i wreszcie się to skończy pójdę do domu ojca
Musiałem przejść przez ulice, mysle sobie nadszedł koniec i przebiegam na drugą stronę, kumpel który mnie gonił powiedział że przebiegłem przed maską jakiegoś wozu, będąc na drugiej stronie ucieszyłem się bo jednak nie umarłem :) biegne dalej całe szczęście po chodniku po chwili zmęczyłem się i już spokojniejszy idę, zatrzymał się się koło mnie samochód z mamą i tatą :D Po szarpaninie z drzwiami wreszcie je otworzyłem.Na pytanie mamy czy smakowało mi to co babcia przywiozła odpowiedziałem
-bardzo dobre pierogi(babcia przywiozła mi gołąbki, które zjadłem na obiad :nuts: )
Cały roztrzęsiony dojechałem do domu położyłem się w łóżku i koszmar się skończył.
Nie wiem czemu tak zareagowałem na tak słabe zielsko :/

To całe rozciągnięcie czasu było spowodowane tym że nie przestawiłem zegarka i była 18 %-D Kilka dziwnych zbiegów okoliczności i ładnie się strachu najadłem.
  • 110 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Yuzek »
Czerwony ładnie xD.
Ja kiedys z kolesiami umówiliśmy na palonko xD
Palimy po 2 wiaderka w 3 w pokoju moim xD i jeszdze na dobrego korasa z dzidy zostało.
Wkreciła nam sie dobra pizda xD lachanie i te sprawy a tu nagle konkurs na bekanie kto dłuzej. co jak było nie pamiętam ale ocknołem się przy kiblu jak rzygam kolesie płakali ze smiechu a mój tata czekał na dole w samochodzie. "Kurwa hardcoore w chuj" pomyslałem. po jakims czasie zeszliśmy i pojechalismy do mojej mamy do 2 domu. W domu porzygałem i poszedłem spac. Rodzica wkreciłem ze coś mi zaszkodziło. ale pewnie wiedziała ze sienajarałem Bo wie o co kaman xD
Pozdrawiam Mamo! :D
A krzywe z zakłuceniami bicia serca i gorączka, potem zimnym i odpierdalaniem to mój brat tak miał xD
ale to długa historia i nie moja.
A bad'y wkrecają się najczęsciej jak pijemy dużo alko i palimy. ale w koncu się organizm przyzwyczaja i to mija. ;D
Nie, nie, nie chcę tutaj żadnych gwiazd!
Ja chcę purpurowy rower!
  • 565 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: FreeOfMe »
Raz w zyciu mialem bad tripa po wypaleniu zaledwie 2 szkiel pachnacego mieta suszu konopnego. Wpadlem w busa po 3 przystankach wysiadlem wkrecajac sie, ze wszyscy wiedza, ze jestem zajebany i tocza ze mnie pizde. Przysnalem na chwile na lawce, ktos o dziwo kolo mnie usiadl, wstalem i pobieglem nie wiedziec czemu. Ze strachu przed autobusami szedlem z buta do domu jakies 1,5km.

Nigdy wiecej nie spotkalem tak psychodelicznej trawy.
Feel free. Of me.
ODPOWIEDZ
Posty: 153 • Strona 7 z 16
Artykuły
Newsy
[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.