Lepiej zainwestuj w nasiona i zasadź w doniczce. Jak nie masz świeżego materiału to nie spodziewaj się niczego więcej niż tego co napisałem wcześniej. W sklepach internetowych susz leży nieraz miesiącami i zwyczajnie traci swoje psychoaktywne właściwości.
Jeżeli zamawiane to spodziewaj się łamania w kościach, bólu mięśni i objawów grypo podobnych ]
nie zgodze sie. z tym lamaniem w kosciach to jakis pojebany mit. nie chcialo mi sie ruszac i tyle ale nic mnie nie bolalo ani po paleniu ani po piciu wywaru.
a co do suszu ktory lezy dlugo... swojego czasu zamowilem 50g i dostalem jeszcze w gratisie 25g i troche mam jeszcze do dzisiaj. za kazdym razem dzialalo tak jak ma dzialac pomimo faktu ze minely juz ponad 4 miesiace + plus to co lezalo w sklepie... zadnego spadku mocy nie zauwazylem.
picie jest efektywniejsze ale mam uraz do tak pysznych roslinek. gorzko-cierpka i jeszcze ten zapach. przy paleniu dziala znacznie slabiej i tez sporo trzeba wypalic ale czuc tylko zapach kadzidla koscielnego i lekko zjebany smak w ustach.
ogolnie roslina sama w sobie nie jest ciekawa bo daje lekka zjebke i zmiane postrzegania, kolory, spacer byl znakomity, wszystko bylo takie ciekawe, woda w fontannie mnie zwyczajnie zauroczyla ale to troche malo za to w mixie ruta+ powoj pod koniec dzialania LSA zaowocowala milym snem o ktory mi chodzilo i ubarwila dodatkowo moje resztki cevow.
nie zgodze sie. z tym lamaniem w kosciach to jakis pojebany mit. nie chcialo mi sie ruszac i tyle ale nic mnie nie bolalo ani po paleniu ani po piciu wywaru.
Sądząc po Twoim opisie, nie poczułeś pełni efektów działania tej rośliny. O tym właśnie pisałem. Susz ze sklepu nie da Ci efektów jakie może dać świeży materiał. Kropka.
w jaki sposob przygotowywales sini do picia?
Susz działa - zgoda. Bez porównania jednak do świeżego materiału roślinnego. Oczywiście warunki, w jakich roślina rosła, mają tutaj istotne znaczenie. Podobnie jak z innymi roślinami.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
