Chciałoby się wierzyć,że to się zmieni,ale osobiście w to wątpię.To jak powinna działać piguła mało kogo interesuje.Liczy się pierdolnięcie - nie ważne jakim kosztem.Inna sprawa,że my Polacy mamy już taki charakter,że kosztem innych szukamy jak najszybszego zysku.Rozmawiałem z kilkoma znajomymi z innych krajów i może się mylę,ale Polska to chyba jedyny kraj w Europie gdzie na taką skalę sprzedaje się "extasy",które już nimi nie są.
Patrząc wstecz zabawnym wydaje się fakt,że kiedyś tych co brali 3 pguły na imprezie uważano za ostrych zawodników,a większość brała w połówkach......i gotów byłbym znowu dawać za pigułę 35pln gdyby to rzeczywiście była taka jak 7-8 lat temu.Jedno dobre jest to,że podobnie jak część ludzi kompletnie przestałem się tym interesować.Szkoda zdrowia na to gówno produkowane przez maluczkich gangoli,którzy nie mają o tym pojęcia.Albo mają,ale klientela jest taka otumaniona,że lubi zapodawać szit.
gringo pisze: Już lepiej sobie zapodać triptaminę ;] :-p
Ja rozumiem, że peace, love & xtc, ale to jest hasło reklamowe tylko :D Tak naprawdę rozkmincie dogłębnie, czy nie potraficie żyć bez tych jebniętych pigułek, w których nie wiadomo co siedzi i w jakich proporcjach. Tak kurwa, zjadłem tego tonę swojego czasu i uważam to za błąd. I za dużo i za często, na szczęście mam to za sobą. A zresztą chuj, trÓjta sięi tak nic nie wskóracie - albo poprawa jakości wyjdzie jakoś sama z siebie, albo tak to będzie jak jest - kilka dobrych rzutów rocznie. Syf w pixach to na pewno efekt myślenia "i tak zejdzie bo kupią", jestem o tym przekonany, bo widzę co się dzieje wśród moich znajomków. Ustawiają się na dżamprę, to biorą piguły niezależnie od tego, co na ich temat usłyszą od innych. Impreza = pigulenie = zamówienie = wpierdolenie.
Takie buty z cholewami.
ĆPOWER to ĆPOWER nie ma co wybrzydzać
Dokładnie niejem jusz dropsuw i narazie niemam zamiaru Same guwno na rynku jak kolega wspomniał woloł bym wydać 25 zł za sztuke i sie bawić jak kiedyś hym kiedyś to było
Delek pisze: Dokładnie niejem jusz dropsuw i narazie niemam zamiaru Same guwno na rynku jak kolega wspomniał woloł bym wydać 25 zł za sztuke i sie bawić jak kiedyś hym kiedyś to było
Sory ale jak ide na imprezke która jednak nie jest w remizie i zapłaciłem za nią to nie będę ryzykował wycieczki ambulansem i utraty tej imprezy o zdrowiu nie wspominając. Generalnie wydaje mi się że zainteresowanie pigułkami spada na przestrzeni ostatnich lat.
niska cena - wieksza popularnosc - duza dotepnosc na terenach wiejskich...
ehhh co ja bym dal za dobra pile...
szkoda szkoda ze ktos kto produkuje to gowno nie zacznie robic czegos konkretniejszego... co lezalo chociaz kolo MDxx
A panom mafiozom raczej zależy na tym by feta lepiej schodziła bo mocniej uzależnia co równa się stałemu zapotrzebowaniu. A w produkcji pewnie tańsza od mdma.
John Stuart Mill pisze: Najgorsze jest to, że młodzi teraz to jedzą i wg nich tak ma działać pixa - 2cb etc.
A panom mafiozom raczej zależy na tym by feta lepiej schodziła bo mocniej uzależnia co równa się stałemu zapotrzebowaniu. A w produkcji pewnie tańsza od mdma.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.