P.S. Ciekawa sprawa jest własnie finansowa, pytanie do ludzi którzy rzucili - Odczuliście przypływ gotówki z racji rzucenia papierosów?
ja paliłem 10 lat i ciagle uważam się za geniusza :D
palenie to pułapka w jaką wpadają miliony ludzi na całym świecie
większość gandziarzy uwielbia palić zioło
większość feciarzy lubi wciągać w nos
itd
trudno nie lubić czegoś od czego jesteśmy uzależnieni (czytaj: sprawia nam przyjemność)
dopiero kiedy negatywne skutki danego uzależnienia będą na tyle wyraźne, że przyjdzie nam do głowy się ogarnąć, zaczynamy nie lubić, a może nawet wręcz nienawidzić swojego nałogu, głównie ze względu trudność wyjścia z niego
palenie szlugów patrząc z perspektywy trzeciej osoby może wydawać się kretyńskie, bo działanie niewielkie, smród, wydawana bezmyślnie kasa,palenie uderza w zdrowie itp, ale patrząc w ten sam sposób na jaracza zioła możemy wysunąć podobne wnioski,
dla większości ludzi którzy nie jarają mj, jej zapach jest okropny, a osoba upalona przypomina śmiejącego się/zamulonego kretyna który kuma wolniej niż inni ludzie. Kasy wydaje jeszcze więcej niż na szlugi, tyle że zioło zdrowsze, ale osoby nie jarające zazwyczaj o tym nie wiedzą, a i tutaj można się spierać bo od nikotyny nie skończymy jako schizofrenik lub osoba znerwicowana/głęboko zamknięta w sobie i na dodatek z fobią społeczną :-)
dlatego myślę, że można lubić palić papierosy mimo że racjonalności w tym niewiele, ale pamiętajmy o tym że szlugi najmniej upośledzają społecznie, a szkodliwość wychodzi na przestrzeni kilkunastu lat więc jest to nałóg który najtrudniej "znielubić" ;-)
"lubię palić bo jestem uzalezniony"
ale nie:
"palę bo lubie"
tylko co dokładnie sie w tym lubi?
jaką przyjemność to powoduje skoro jej sie nie odczuwa?
bani żadnej po tym nie ma. nie śmiejesz się. nie odlatujesz, nie uspokaja, nie pobudza, nic.
przyjemność polega tylko na zaspokojeniu głodu nikotynowego - takie samonapędzające się koło
po cholere je kręcić?
oazaspokoju pisze: P.S. Ciekawa sprawa jest własnie finansowa, pytanie do ludzi którzy rzucili - Odczuliście przypływ gotówki z racji rzucenia papierosów?
edit:
ale to nie jest tak do końca ze sie lubi przyjmować to co od czego jest sie uzaleznionym.
pamietam jak kiedys pilismy jabole - nie dlatego że lubielismy ich smak nie lubilismy ich wcale,
ale lubilismy banie jaka po nich była. podobnie jest z trawą tez - samo palenie nie jest przyjemne ale faza dopiero. podobnie jest z fajkami tylko ze fazy tu nie ma wcale. i tak to widze.
nie chce porównywac petów do trawy bo to nie o to chodzi i nie temat do tego.
pozatym nie chce przeczyc temu co mam w podpisie.
po prostu nie widzę absolutnie żadnych zalet jarania szlugów, te które widziałem kiedys, okazały sie całkowitą pomyłką i to tez w tej rozmowie staram sie przekazać.
chciałbym tez patrzeć w taki sam sposób na trawę jak patrze teraz na pety, ale to juz w innym temacie.
lubie smak,lubie trzymac w dloni papierosa,zaciagac sie...-lubie to i nei wmawiaj mi ze jest inaczej.
EDIT: i nie próbujcie wmawiać ludziom że nie można lubic palić :D
ale to nie jest tak do końca ze sie lubi przyjmować to co od czego jest sie uzaleznionym.
pamietam jak kiedys pilismy jabole - nie dlatego że lubielismy ich smak nie lubilismy ich wcale,
ale lubilismy banie jaka po nich była. podobnie jest z trawą tez - samo palenie nie jest przyjemne ale faza dopiero. podobnie jest z fajkami tylko ze fazy tu nie ma wcale. i tak to widze.
a ci co rzucili uważają się za lepszych
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?